Dzisiaj postanowiłem pobawić się dziurą, czasem trzeba, no nie ? A więc na czym to polega? Normalnie to bierzemy pudełko, albo puszkę, wycinamy miejsce na film, albo papier fotograficzny, a po drugiej stronie robimy obiektyw. Igłą. Małą dziurkę przez którą wpada światło. I już mamy własnoręcznie zrobiony aparat do fotografii otworkowej.
Ale nie będę przecież z puszką latał, jako że mam sprzęt cyfrowy, musiałem radzić sobie inaczej. Z powodu iż najprostszym sposobem jest zasłonięcie obiektywu folią aluminiową, to też tak zrobiłem.
Poniżej kilka przykładów. Co cechuje taki styl fotografowania ? Rozmycie obrazu, naturalna wineta, i klimat, zupełnie inny od normalnych zdjęć. Czy jest to fajne ? Myślę że tak, nieostre zdjęcie, teraz nabiera wartości.
Jako iż to moje pierwsze spotkanie z dziurką, zdjęcia nie są jakieś wyszukane i piękne, ale zawsze trzeba jakoś zacząć... aha... statyw się przydaje ;)
Jako iż to moje pierwsze spotkanie z dziurką, zdjęcia nie są jakieś wyszukane i piękne, ale zawsze trzeba jakoś zacząć... aha... statyw się przydaje ;)
Niezłe to! W zamierzchłych czasach bawiłam się w różne style fotografii i samodzielne wywoływanie. Resztki pracowni do dziś przewracają się na werandzie:>>>
OdpowiedzUsuńMoże czas na powrót do dawnych pasji :>
OdpowiedzUsuńTo chyba doba musiałaby mieć co najmniej 48 godzin:>>>> I tak mi czasu wciąż brak....
OdpowiedzUsuńNie podoba mi się to Adamie. Nadajesz takie tytuły i piszesz w taki sposób, że nawet debilno-zgryźliwego komenta nie mogę zostawić. A baw się tą swoją dziurką!
OdpowiedzUsuń