Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Imprezy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Imprezy. Pokaż wszystkie posty

Odpust w Galewie

Tegoroczna pielgrzymka do Galewa, pomimo tego że początki były suche, w większości przebiegała w deszczu. Na szczęście podczas mszy przestało padać.
Jak zawsze zaczęło się kilka minut po godzinie ósmej, odległość kilku (około siedmiu) kilometrów, nie okazała się aż tak duża. Ludzi było całkiem-całkiem, chociaż podobno mniej niż w zeszłych latach. W trakcie pielgrzymki dołączali się do nas inni.
Po mszy - jak i oczywiście w trakcie - można było iść na karuzelę, pokrzyczeć w wielkim młynku, czy też kupić dziecku wspaniały pistolet. No i oczywiście coś zjeść.

Początek pielgrzymki. W tle nasz kościół.

W trakcie zastał nas deszcz...

...ale było też i bezdeszczowo.

Cały, długi korowód ludzi...

...a oto i jego początek.

Marcin i Patrycja. Nasi nieustraszeni fotoreporterzy.

Na zakręcie liczy się uśmiech.

Nieustraszone zielone skrzaty.

Osoba z "głośnikiem", dzięki niej było słychać wszystko nawet w dalekim tyle.

Podczas mszy.

Opuszczona cegielnia

Cegielnia położona jest na terenie poznańskiego Świerczewa - tam gdzie glinianki. Dostęp do niej jest bardzo prosty - ogrodzenie nie jest pełne, łatwo dostać się tam przez dziurę (tak z 4 metrową) od strony wody. Cegielnia leży na terenie prywatnym, więc należy uważać na pewnego pana o chudych białawych nogach, który to próbował nas pogonić.

Co ciekawego znajduje się w cegielni ? Po pierwsze dużo śmieci. Bardzo nadają się na zdjęcia. Są tam też różne graffiti, niestety mało ciekawe. No i oczywiście kilka starych, zniszczonych walących się budynków które warto obejrzeć.

Od przodu.

Od przodu krok do tyłu.

Wejście. Od przodu krok w przód.

Uwaga, mordują.

W środku jak na uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Tu wisiały narzędzia. Leczono tym zęby.

Pufa.

Taki oto piękny drewniany dach.

A tu bardziej z lewej strony.

Mapa jak znaleźć cegielnię.

Jest tam jeszcze kilka pobocznych budynków, których to nie sfotografowałem z powodu natarcia pewnego kurduplowatego pana o chudych nóżkach.

Photo Day 9.0 - zwiedzamy poznańskie szachty

O sobotniej wyprawie na poznańskie szachty dowiedziałem się z serwisu mmpoznań. Z początku trudno było mi znaleźć miejsce spotkania, ale po czasie udało się. Niedługo zebrało się coraz więcej osób, jednak nie było tłumów (i dobrze) - pewnie z powodu upałów. Podczas wyprawy poznałem :
  • historię oraz problemy osiedla Świerczewo
  • historyjki na temat glinianek
  • opowieści o starej cegielni
  • zatrważające historię o zielonych duchach
  • zalety filtru polaryzacyjnego
Teraz czas na krótkie wyjaśnienia. Co to są glinianki ? Otóż:
Glinianka – wyrobisko górnicze po odkrywkowej eksploatacji gliny, często zalane wodą.

W hydrobiologii zbiornik wodny pochodzenia antropogenicznego (powstały po eksploatacji gliny), ekologicznie zbliżony do jeziora i stawu. Ze względu na eutrofizację i zanieczyszczenia naturalnych zbiorników jeziornych, glinianki (obok innych zbiorników powyrobiskowych) mogą stanowić ważne siedlisko zastępcze dla hydrobiontów.
Skoro to już wiemy, coś na temat poznańskich szachtów:
Szachty - potoczna, zbiorcza nazwa używana przez mieszkańców Poznania na zespół glinianek, zlokalizowanych w południowej części miasta, w danych osadach związanych z cegielniami - Rudniczem i Świerczewie.

Historia. Obie jednostki topograficzne są dzielnicami z bardzo silnymi tradycjami cegielnianymi. Znajduje się tu np. kompleks domów wielorodzinnych dla pracowników cegielni z początku XX w. przy ul. Rudnicze. Na terenie tej części miasta istniała grupa kilkunastu cegielni, powiązanych między sobą i między gliniankami siecią kolei cegielnianych, a także bocznicami normalnotorowymi z obecną linią E20. Pozostałością po tym okresie są liczne stawy - dawne glinianki, które stanowią o lokalnym klimacie kulturowym. Najważniejsze z nich to, od zachodu: Stara Baba, Staw Baczkowski, Staw Kachlarski, Karpętaj i Głęboki Dół. Stawy te ciągną się dalej na wschód, już na terenie Górczyna i Świerczewa – np. Staw Rozlany. Łącznie powstało około 40 akwenów o zróżnicowanej powierzchni - od 0,2 do 12 ha. W latach 70. XX w. uznano te tereny za jedne z najcenniejszych przyrodniczo na terenie Poznania i objęto ochroną w ramach użytków ekologicznych.

Geneza powstania cegielni. Wszystkie cegielnie powstały w czasie wielkiego boomu budowlanego, jaki miał miejsce w Poznaniu na przełomie XIX i XX w., a związany był ze zlikwidowaniem niektórych obwarowań Twierdzy Poznań. Potem produkowały materiały budowlane na potrzeby miasta do lat 90. XX w., kiedy to zlikwidowano ostatnie z zakładów.

Geneza nazwy. Nazwa Szachty wywodzi się prawdopodobnie z języka niemieckiego, gdzie słowo Schacht oznacza sztolnię, a schachten - wykopać.

Nazwy ulic. Nazwy ulic zlokalizowanych na terenie Rudniczego mają toponimię związaną z cegielniami - np. Ceglana, Gliniana, Wykopy.

Przyroda. W latach 1974-1975 przeprowadzono w zbiornikach badania hydrobiologiczne. Już wtedy wykazały one znaczną (nadmierną) eutrofizację tutejszych wód. Żyło tu 474 gatunki glonów - głównie okrzemki, zielenice i sinice.

Na terenie Szacht występuje bogata fauna, w tym takie ryby jak: węgorz europejski, karp, leszcz, krąp, lin, karaś pospolity, płoć, wzdręga i okoń. Oprócz ryb, w okolicach zbiorników spotykane są: karczownik, gronostaj, wodnik zwyczajny, mewa śmieszka, perkoz dwuczuby, czernica, remiz, traszka zwyczajna, czy ślimaki: zagrzebka pospolita, zatoczek lśniący, błotniarka jajowata i zatoczek białawy.
Ogólnie wyprawa pomimo upału i brudnych nóg, była bardzo ciekawa. Kolejna już 14 sierpnia - na plaży w Owińskach.

Oto część ekipy fotografów - i zwykłych ludzi ciekawych świata.

Tutaj ludzie ciekawi "wielkiej ryby".

Młoda wierzba - jeszcze nie płacząca - ciesząca się z życia ;)

Widzimy jakże czystą wodę - na zdjęciu droga mleczna.

Teraz rozpoczniemy serię zdjęć glinianek.

Zdjęcie pierwsze.

Zdjęcie drugie.

Zdjęcie trzecie.
Kilka informacji:



Relacja filmowa z portalu mmpoznań.

Kościół św. Jana Jerozolimskiego za murami w Poznaniu

Wczoraj, wraz z przewodnikiem zwiedzałem ten kościół. Jest on częścią Traktatu Cesarsko - Królewskiego w Poznaniu, położony przy sztucznym jeziorze Malta. Poniżej krótki opis tego miejsca:
Kościół pw. św. Jana Jerozolimskiego za murami - późnoromański kościół na poznańskiej Komandorii w pobliżu Ronda Śródka, do 1832 r. znajdujący się pod opieką kawalerów maltańskich, a obecnie pełniący funkcję kościoła parafialnego.

Historia

Pierwszy kościół w tym miejscu został wzniesiony pod koniec XI wieku pod wezwaniem Michała Archanioła niedaleko rozwidlenia dróg prowadzących do Giecza i Śremu. Jan Długosz w swoich Rocznikach podaje, że dokładnie 6 maja 1170 roku książę Mieszko III Stary i bp. Radwan założyli przy kościele św. Michała hospicjum (przytułek) dla wędrowców i pątników. W 1187 roku kościół i hospicjum Mieszko przekazał zakonowi joannitów, którzy zajmowali się pomocą podróżnym. Na przełomie XII i XIII wieku zakon rozpoczął budowę nowego kościoła, który po licznych przebudowach przetrwał do dziś. Jest to jeden z pierwszych kościołów w Polsce, do którego budowy użyto cegły. Joannici przed 1288 rokiem zmienili patrona kościoła na św. Jana Jerozolimskiego (Jana Chrzciciela). Jednak jeszcze przez jakiś czas (co najmniej do roku 1360) równolegle używano starego wezwania. Określenie "za murami" odnosi się do położenia poza obrębem średniowiecznych fortyfikacji miejskich. Z zakonem związane są nazwy dzielnic Poznania - Komandoria (były teren przekazanej zakonowi osady) i Malta (teren ziem nadanych joannitom jako uposażenie na utrzymanie hospicjum). Komandoria to okręg administracyjny zakonu, zaś nazwa Malta nawiązuje do tego, że w swej burzliwej historii, od XVI wieku zakon znalazł sobie siedzibę na Malcie i często jest nazywany Zakonem Maltańskim. Poznańska komandoria miała najdłuższą w Polsce historię i przetrwała do 1832 roku.

Pod koniec XV wieku kościół zostaje uszkodzony przez pożar. Podczas remontu nadano świątyni charakter gotycki, a około 1512 za komandora Stanisława Dłuskiego dobudowano od północy nawę boczną, dodano wieżę, a drewniany strop zastąpiono sklepieniem. Kolejny remont w latach 1719-1740 trwał z inicjatywy komandora i generała Wojska Polskiego Michała Dąbrowskiego, który w 1736 wzniósł od południa barokową kaplicę grobową pw. Krzyża Świętego. W 1832 rząd pruski dokonał kasaty zakonu, a kościół przekazano diecezji która utworzyła tu parafię (według innych źródeł parafia istniała tu już od połowy XIII wieku). Podczas II wojny światowej zamieniony na magazyn, został uszkodzony podczas walk w 1945. Odbudowany w 1948 z inicjatywy ks. Władysława Koperskiego. Podczas renowacji starano się przywrócić pierwotny, romański charakter budowli. W 1992 na teren parafii powrócili joannici (proboszczem jest kapelan zakonu), którzy otworzyli tu przychodnię onkologiczną.

Opis budynku

Dwunawowy, kryty spadzistym dachem. Ściany podpierają masywne skarpy. Wieża niewiele wyższa od nawy kryta jest niesymetrycznym dachem, od wschodu do świątyni przylega barokowa kaplica Świętego Krzyża przykryta kopułą z latarnią.

Najstarsze - romańskie mury wykonane w wątku wendyjskim. W romańskim portalu znajdującym się od zachodu prawa kolumna to rekonstrukcja, zaś lewa pochodzi z XI wieku. Co ciekawe jest ustawiona bazą ku górze a głowicą ku dołowi - zatem "stoi do góry nogami". Nad portalem figura Jana Chrzciciela. W tej samej ścianie znajduje się romańskie okno w formie rozety. Oryginalne, romańskie okno widoczne również na wschodniej ścianie prezbiterium (uwidoczniło się po wyburzeniu drugiej, niezabytkowej zakrystii). Szczyt kościoła zdobi krzyż maltański.

W ścianie zabytkowej zakrystii znajdują się tablice epitafijne ks. Jana Łopuszańskiego (zm. 1831), a powyżej Ksawerego Sielawskiego (zm. 1841).

W obrębie murów otaczających kościół pozostałość po cmentarzu przykościelnym - mogiła proboszcza, ks. Wawrzyńca Koteckiego (zm. 1918).

Opis wnętrza

Obie nawy są przykryte późnogotyckim sklepieniem gwiaździstym, w prezbiterium późnoromańskie sklepienie krzyżowe. Pokrywają je freski z 1949 wykonane przez Stanisława Teisseyre'a. W prezbiterium ukazują czterech ewangelistów i aniołów. Na ścianie tęczowej Chrystus w mandorli otoczony polskimi świętymi. Na południowej ścianie między chórem a wejściem do kaplicy Chrystus Zmartwychwstały i uczniowie w drodze do Emaus.

W prezbiterium późnogotycki tryptyk pochodzący z lokalnego warsztatu, wykonany około 1520, a gruntownie odrestaurowany po uszkodzeniach z czasów ostatniej wojny. Jego fundatorem był najprawdopodobniej komandor Stanisław Dłuski. Przedstawia on Sacra Conversazione pomiędzy Maryją Panną a Janem Chrzcicielem i św. Stanisława biskupa. Po zamknięciu skrzydeł widoczne męczeństwo św. Stanisława, wskrzeszenie Piotrowina oraz ścięcie Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelistę na Patmos.

Kolejny ołtarz znajduje się w nawie bocznej. Jego centrum zajmuje wielokrotnie przemalowywany obraz opłakiwania Chrystusa.

W Kaplicy Świętego Krzyża znajduje się barokowy ołtarz z 1737 roku. W jego centrum krucyfiks z połowy XVII wieku znajdujący się niegdyś przy drodze na Śródkę, a uważany za cudowny. Zazwyczaj zasłania go obraz Serca Jezusowego. Po bokach znajdują się figury Jana Chrzciciela i św. Stanisława biskupa. Nad obrazem Duch Święty i Oko Opatrzności a w zwieńczeniu Archanioł Michał. Pod kaplicą krypta w której spoczywają komandorzy: Michał Stanisław Dąbrowski (zm. 1740) i Andrzej Marcin Miaskowski (zm. 1832)

Wyposażenie świątyni uzupełniają stojąca w nawie bocznej, wykonana z piaskowca w 1522 roku chrzcielnica, którą zdobi ornament maswerkowy, obraz przedstawiający Chrzest w Jordanie z 1615 roku.

Zachodni koniec nawy głównej zamyka chór z XIX wieku, a na nim neogotycki prospekt organowy z 1948 roku. Witraże w oknie prezbiterium i oknach nawy bocznej wykonał wg własnego projektu Stanisław Powalisz. Fragmenty płyt posadzkowych z kościoła umieszczone są w Lapidarium UAM.

Organy...

Kaplica Świętego Krzyża. Krucyfiks który się w niej znajduje, w dawnych czasach podobno płakał krwią.

Sufit Kaplicy Świętego Krzyża.

Ozdoby sufitu nad ołtarzem.

Ołtarz i tryptyk. Przedstawia on historie z "życia kościoła", i miejscowych wydarzeń.

Niewielka ambona.

Ozdoba nad wejściem do Kaplicy Świętego Krzyża. W centrum Krzyż Maltański, oraz koziołek.

Malowidło ścienne - Chrystus Zmartwychwstały i uczniowie w drodze do Emaus.

Ołtarz w nawie bocznej.

Portal. Po lewej stronie oryginalna kolumna.

Postać Jana Chrzciciela, nad wejściem do kościoła.

Ciekawostki:
  • cegły do budowy kościoła wyrabiano ręcznie, przez kilka lat, dzięki czemu są one tak wytrzymałe, że wykorzystywano je kilkakrotnie.
  • na niektórych cegłach widać ślady palców (odciśniętych przy wytwarzaniu cegieł), są to pierwsze cegły jakie tworzyły ten kościół
  • patrząc na podłogę we wnętrzu kościoła, można dostrzec prehistoryczne żyjątka
  • nazwa jeziora Malta, pochodzi od Kawalerów Maltańskich, dawniej opiekujących się kościołem
  • teren jeziora Malta, był miejscem rozrywki i sportu - potajemnie szkolono tam harcerzy do walki w powstaniu wielkopolskim
Poniżej kilka zdjęć z zewnątrz kościoła, zrobionych w zeszłym roku.