Zimowe zdjęcia Marcina

Kolejna porcja zdjęć Marcina. Jak zawsze piękny i fotogeniczny, na tle zimowych panoram.

Wracający z dalekich krajów.

Polujący na rzeczną rybę.

Pałac w Rogalinie

Pałac w Rogalinie, rogalińskie dęby są jednym z najpiękniejszych miejsc jakie zwiedziłem w okolicach Poznania. W muzeum - w samym pałacu - znajdują się obrazy, dzieła sztuki i meble. Parowozownia posiada kilkadziesiąt modeli parowozów, wszystkie one są odnawiane, gotowe do jazdy. Ogrody są przepiękne, drzewa wspaniałe. Pałac jest ogromny, ciekawi jego podkowiasta budowa, a także rzeźba na szczycie dachu. Z przodu również znajduje się herb. Nad wielkimi drewnianymi drzwiami. Dojazd z Poznania jest bezproblemowy, rowerem jest to około 60 km. w dwie strony. Jedynie kilka krótkich (może dwa) kilometry trzeba przejechać ulicą. Resztę można pokonać jadąc przez park narodowy, polne drogi i chodniki. Polecam to miejsce - na każdą porę roku. Gdy byłem tam pierwszy raz, młoda para robiła sobie zdjęcia na tle dębów, no i przede wszystkim pałacu.

Tak wygląda z boku - kształtem przypomina podkowę.

Z przodu poprzez "drogę z drzew".

Całość jako panorama - tak na prawdę to jest półkole.

A z tyłu... widzimy ogród francuski.

Kilka słów o pałacu:
Pałac w Rogalinie wybudował Kazimierz Raczyński. Zaczął go budować w latach 1768-76. Z początku rodzinna rezydencja miała znajdować się w Białoślawie nad Notecią, ale zakupiona w 1768 r. wieś urzekła Kazimierza tak, że właśnie tu postanowił wybudować pałac. Wieś znajdowała się też wystarczająco blisko Poznania, aby można było uczestniczyć w życiu politycznym kraju.

Prace budowlane trwały aż do 1815r. Kontynuowane były przez Filipa Raczyńskiego, który był kuzynem, a zarazem zięciem Kazimierza, a zakończone zostały przez Edwarda. Pierwotny projekt barokowy był prawdopodobnie dziełem Jana Fryderyka Knobla, jednak wkrótce okazało się, że jest on niemodny, dlatego przy pomocy znanych warszawskich architektów Jana Christiana Kamsetzera i Dominika Merliniego przystąpiono do modernizacji pałacu. Główny korpus z lat 1774-76 przeprojektowano w stylu klasycystycznym i połączono dwoma ćwierćkolistymi galeriami projektu Antonio Paladiego z bocznymi oficynami. Zwieńczają go od frontu dwa trzyosiowe ryzality oraz pięcioosiowy ryzalit w części środkowej, ozdobiony naczółkiem z herbem Nałęcz i nakryty trzykrotnie łamanym dachem mansardowym z podobizną rzymskiego tarczownika na szczycie. Wnętrze podzielone zostało na dwie części – mieszkalny parter i reprezentacyjne piętro, na którym znajdowała się sala balowa. Przed pałacem powstał dziedziniec honorowy, który pierwotnie był brukowany i zamknięty ogrodzeniem z filarami zdobionymi rzeźbami. Przed nim założono dwa dziedzińce poprzedzające – jeden gospodarczy z wozownią i stajnią, zamknięty kratą i bramą oraz drugi między domami służby i oficjalistów dworskich. W 1820r. wybudowano przy dziedzińcu honorowym ujeżdżalnię. W ten oto sposób powstało regularne założenie pałacowo-ogrodowe.

W latach 1810-45 Edward Raczyński przebudował salę balową na zbrojownię. Nadał jej neogotycką dekorację sztukatorską i zgromadził tam kolekcję pamiątek narodowych, historycznych, militariów i dzieł sztuki. Kaplica pałacowa została zaś przerobiona na bibliotekę i archiwum.

W pierwszej połowie XIXw. Zlikwidowano ogrodzenie dziedzińca honorowego, a w miejsca dziedzińców poprzedzających umieszczono owalny gazon otoczony lipowo-kasztanową aleją. W jego sąsiedztwie w latach 1856-60 została roszarnia, którą na początku XIXw. przebudowano na gorzelnię.

Spadkobierca Edwarda Roger był powstańcem i w związku z jego działalnością spiskową pałac został splądrowany przez Prusaków, którzy poszukiwali ukrywających się uczestników powstania. Kiedy właścicielami majątku zostali syn Rogera Edward Aleksander wraz ze swoją żoną Różą z Potockich, zostali zmuszeni do gruntownego remontu pałacu. Podaczs prac w pałacu architekt Zygmunt Hendel w miejscu dawnej jadalni na pierwszym piętrze stworzył neobarokową bibliotekę, a szafy do niej wykonała poznańska firma J. Zeylanda. Okres, w którym Edward Aleksander władał Rogalinem, to czas przebywania tu śmietanki kulturalnej – malarzy i literatów.

Okres II wojny światowej spowodował wielkie straty we wnętrzach pałacu. Stał się on siedzibą Jugend Gebietsfuhrerschule, a jego wyposażenie za wyjątkiem części zbiorów uprzednio zdeponowanych w warszawskim Muzeum Narodowym, uległo całkowitemu rozproszeniu.

Od roku 1949 pałac jest oddziałem Muzeum Wielkopolskiego, które w 1950r. zostało przemianowane na Muzeum Narodowe.

Skaldowie

To polska grupa rockowa, powstała w Krakowie latem 1965 roku. Założycielami byli bracia: Andrzej Zieliński i Jacek Zieliński oraz Zygmunt Kaczmarski, Janusz Kaczmarski, Feliks Naglicki i Jerzy Fasiński.
Nazwa nawiązuje do postaci nadwornych poetów w historycznej kulturze skandynawskiej (skaldów).

Kilka słów o zespole:
Skaldowie powstali w Krakowie latem 1965r. Oficjalnie zespół zadebiutował na II Krakowskiej Giełdzie Piosenki w październiku 1965r., zdobywając pierwsze miejsce za utwór "Moja czarownica" do słów Wiesława Dymnego. Podobny sukces grupa powtórzyła na III i IV Krakowskiej Giełdzie Piosenki utworami: "Jutro odnajdę ciebie" i "Niepotrzebne słowa" z tekstami L. A. Moczulskiego (kierownika literackiego grupy). Od tego momentu rozpoczęło się pasmo sukcesów zespołu: na IV KFPP Opole 1966r. grupa zdobyła pierwsze miejsce w "Koncercie Młodości", a następnie wygrała Finał Wiosennego Festiwalu Muzyki Nastolatków w Gdańsku. Ogólnopolskie sukcesy oraz pomoc A. Jaroszewskiego (ich późniejszego kierownika artystycznego) pozwoliły Skaldom na dokonanie pierwszych nagrań radiowych. W tym samym roku wzięli udział w filmach "Mocne uderzenie" (reż. Jerzy Passendorfer, premiera 26.03.1967r.) oraz "Cierpkie głogi" (reż. J. Weychert, premiera 25.10.1966r.). Podczas V KFPP w Opolu 1967r. zespół otrzymał Nagrodę Specjalną Przewodniczącego Komitetu d/s PR i TV za kompozycję A. Zielińskiego "Uciekaj, uciekaj". W tym samym roku ukazała się ich pierwsza płyta długogrająca "Skaldowie" oraz wystąpili w TV cyklu A. Osieckiej i A. Sławińskiego "Listy śpiewające". Na przełomie roku 1967/68 ostatecznie ustalił się skład zespołu: Andrzej Zieliński (org, pno, voc), jego młodszy brat Jacek Zieliński (voc, tp, viol), Jan Budziaszek (dr), Jerzy Tarsiński (g) i Konrad Ratyński (bg, voc). Rok 1968 Skaldowie rozpoczęli udziałem w filmie "Kulig" (reż. S. Kokesz, prem. 1968r.), a w marcu nagrali drugą płytę długogrającą "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał". Następnie wyjechali na pierwsze zagraniczne turnee do ZSRR. Już w kraju wzięli udział w Festiwalu Opolskim i Plebiscycie Zespołów Młodzieżowych o Złotą Kotwicę Sopockiego lata 1968r. Na skutek wypadku samochodowego (20 sierpnia pod Sławnem) nastąpiło zawieszenie działalności, jednak nie na długo bo już pod koniec roku powtórnie wyjechali na koncerty do ZSRR. Po powrocie do kraju wystąpili w programach muzycznych "Listy śpiewające" oraz świątecznym "Po górach, po chmurach" z tekstami E. Brylla, a także zrealizowali film "Jak powstali Skaldowie" (scen. A. Bianusz). Nagrali też trzeci, niezwykły album "Cała jesteś w skowronkach". Niezwykły, bo wypełniony właściwie samymi hitami (m.in. utwór tytułowy; "Króliczek"; "Medytacje wiejskiego listonosza"; "Bas"; "Wieczór na dworcu w Kansas City", "Prześliczna wiolonczelistka"). Podczas VII KFPP w Opolu (1969) Andrzej Zieliński otrzymał nagrodę Prezydium WRN w Opolu za utwór "Medytacje wiejskiego listonosza", a na przełomie sierpnia i września grupa wyruszyła na koncerty do USA i Kanady. Wróciła z nich z organami Hammonda i w styczniu 1970r. nagrali rewelacyjnego albumu "Od wschodu do zachodu słońca". Trzy miesiące później nagrali kolejny album "Ty", a podczas VIII KFPP w Opolu 1970r., nagrodę dziennikarzy zdobyła piosenka śpiewana wspólnie z Ł. Prus "W żółtych płomieniach liści" do słów A. Osieckiej. Lata 1971 i 1972 upłynęły zespołowi na koncertach w Wielkiej Brytanii, NRD i RFN (m.in. na XX letnich Igrzyskach Olimpijskich w Monachium) oraz na nagraniu dwóch longplay'ów, przebojowego "Wszystkim zakochanym" i dziś już kultowego, przesyconego muzyką progressywnego rocka "Krywań, Krywań". Wzięli też udział w festiwalach opolskich (1973r. i 1974r.) i w XIV MFP w Sopocie (1974r.). W roku 1975 zdobyli jedną z trzech głównych nagród na XIII KFPP w Opolu piosenką "Życzenia z całego serca", a także odbyli serię koncertów z okazji 10-lecia istnienia zespołu. W następnym roku (1976) zespół nagrał dwa kolejne albumy "Szanujmy wspomnienia" i "Stworzenia świata część druga". Kolejne płyty zespołu to: "Rezerwat miłości" (1979r.) i "Droga ludzi" (1980r.) - przygotowana na zamówienie z okazji letniej Olimpiady w Moskwie (1980r.). Również z tej okazji Skaldowie wyjechali na koncerty do ZSRR. Natomiast już w kraju rozpoczęli nagranie podwójnego LP "Zostaw to młodszym", który jednak nigdy się nie ukazał (część utworów trafiła na wydany w 1996r. CD "Podróż magiczna"). Stworzyli też znakomity spektakl "Pieśń nad pieśniami, czyli Ballada człowieka o miłości" z muzyką Jacka Zielińskiego do słów Wiesława Dymnego. Pod koniec roku zespół ponownie udał się na turnee, tym razem do USA, gdzie zastał ich stan wojenny. Andrzej Zieliński postanawiał zostać w Ameryce, a pozostali muzycy z czasem kolejno wrócili do Polski. Skaldowie przestali istnieć, choć sami muzycy nie przestali grać i występować. W roku 1987 Jacek Zieliński reaktywował zespół w składzie: J. Zieliński (voc, tp. viol, keyb); K. Ratyński (bg, voc); J. Tarsiński (g, voc); Grzegorz Górkiewicz (keyb) i Wiktor Kierzkowski (dr). W roku 1989 Skaldowie wydali płytę "Nie domykajmy drzwi", a w 1990r. Jacek Zieliński za własną kompozycję "Harmonia świata" zdobył na XVI KFPP w Opolu drugie miejsce (pierwszego nie przyznano) w Konkursie "Premiery - Opole 90". W 2000r. ukazał się album "Znów od zera" - solowe przedsięwzięcie A. Zielińskiego, którego w kilku utworach wsparli wszyscy Skaldowie. Rok 2000 był bardzo udany dla grupy, m.in. wielki koncert "Skaldowie Plus Przyjaciele" z okazji 35-lecia istnienia grupy z udziałem orkiestry, chóru, angielskich muzyków oraz zaproszonych gości. Na CD ukazały się wszystkie płyty zespołu (co nie oznacza, że wydano wszystko co Skaldowie nagrali, ponieważ pozostało kilkadziesiąt nagrań radiowych), wyszła pięknie wydana na 3CD ich "Antologia" (Pomaton EMI). Kolejne lata upłynęły zespołowi na koncertach w kraju i za granicą m.in. w słynnej nowojorskiej "Carnegie Hall". W roku 2004 ukazała się znakomita książka poświęcona zespołowi, aut. Andrzeja Icha "Skaldowie, Historia i muzyka zespołu". Koncertem na krakowskim Rynku w noc sylwestrową 2004/5 Skaldowie rozpoczęli obchody Jubileuszu 40-lecia istnienia. Z tej okazji w ciągu 2005 roku grupa wystąpiła na kilku większych koncertach w kraju, a 10 grudnia zorganizowała specjalny, jubileuszowy koncert w Studio TV Kraków w Łęgu. Jesienią zaś tego samego roku w studiu S-4 Radia Kraków zarejestrowali materiał na nowy album "Harmonia świata". Płyta ukazała się 22 maja 2006r. nakładem PR, a kilka dni wcześniej (19 maja) w studiu PR w Warszawie im. Witolda Lutosławskiego odbył się entuzjastycznie przyjęty koncert promocyjny. 29 czerwca 2006r. członkowie zespołu zostali odznaczeni w Warszawie medalem "Zasłużony Kulturze - Gloria Artis". W maju 2008r. Polskie Radio wydało 2CD "Skaldowie na dwa fortepiany - live" będące rejestracją koncertu Andrzeja Zielińskiego i Stanisława Dei w Studio S-5 Radia Kraków. W roku 2009 Skaldowie na 46 Festiwalu w Opolu otrzymali Grand Prix za całokształt oraz odsłonili w Alei Gwiazd swoją gwiazdę. Przygotowali również nowy album "Oddychać i kochać", a bracia Zielińscy otrzymali od prezydenta Miasta Krakowa medal "Honoris gratia", będący wyrazem uznania dla muzyków za zasługi dla miasta.
W roku 2010 grupa obchodzi 45-lecie !


Skaldowie - Jak znikający punkt

Świat jeszcze był w obłokach liści,
w obłokach liści, w obłokach mgły,
jak światło dnia powracające,
jak znikający byłaś punkt.

I tylko w ogniu stały kwiaty,
z kwiatami słońce niosłaś tu,
jak światło dnia powracające,
jak znikający byłaś punkt.

Świat jeszcze był w obłokach liści,
w obłokach liści, w obłokach mgły,
jak światło dnia powracające,
jak znikający byłaś punkt.

I tylko ziemi stała ciemność
nie rozjaśniona kroplą dnia -
dlaczego nie chcesz mi uwierzyć?
dlaczego pytasz, czy to ja?



Skaldowie - Jak znikający punkt

Czołgi

Muzeum wojskowe na Cytadeli w Poznaniu. Byłem tam ostatnio jakieś pół roku temu, poznałem tam moich nowych kolegów - rodzinę czołgów. Czołgowie jacy są każdy widzi. Każdy z nich posiada centralnie umieszczony nos - na ruchomej głowicy. Po bokach czołg posiada tak zwane gąśnice. Gąśnica służy do poruszania. Wprawiana w ruch za pomocą centralnego silnika, gąśnica porusza całą ogromną masę czołga, dzięki czemu rozpędzony, agresywny, z uniesionym nosem czołg może stawić czoła najgroźniejszemu nawet przeciwnikowi. Więcej na temat czołgów przeczytasz tutaj.

To jest Kaźmierz. Jak widzimy jeździ on na nartach.

Radosław ustawiony bokiem. Jego numer to 415, lubi siatkówkę oraz włoską kuchnię.

W oddali mury muzeum. Widzimy że okna były kiedyś większe.

Kaźmierza już znamy. Tu pokazuje nam swój numerek - 216.

Radosław nadstawia nosa. Ponad nim wylądował samolot.

To my ! Brygada CC !

Zdjęcie z serii "pod światło".

Tak ! To mama, tata i synek.


Czołg i barwy maskujące.

Wszystkie czołgi mają zwrócone nosy w jednym kierunku. Gdy jest zimno, mają katar i wieje wiatr, to przynajmniej nie smarkają na siebie nawzajem.

Zbliżenie na gąśnicę.

Widok na naszą znajomą rodzinkę czołgów.

A to był pan czołgista. Pan czołgista usiadł w złym miejscu...

Budzik

Chciałbym dziś przedstawić mój ostatni - wykonany w październiku - elektroniczny projekt: Budzik. Całość (zaprojektowana przeze mnie) zbudowana jest z kilkudziesięciu podstawowych elementów. Są to rezystory, kondensatory, tranzystory w układzie Darlingtona, diody, stabilizator napięcia, buzzer... Elementami scalonymi są: mikro kontroler Atmega 8, oraz rejestr przesuwny SIPO. Wyświetlacz pochodzi ze starego zegarka.

Główne funkcje:
  1. czas 24 godzinny
  2. funkcja minutnika (zakres 24 godziny)
  3. możliwość ustawienia innego alarmu na każdy dzień tygodnia
  4. możliwość regulacji dokładności pracy zegarka
  5. możliwość przeprogramowania budzika
  6. pokazywanie dnia tygodnia

Tu mamy nie wytrawioną płytkę z naniesionym tonerem.

Tutaj, płytka po wytrawieniu, ale przed wierceniem.

Polutowane prawie wszystkie elementy.

Tak prezentuje się działający budzik w dzień...

...a tak w nocy.

Trzy przyciski odpowiadają za włączanie alarmu, zmianie opcji menu, wyłączenie minutnika/buzzera, za zwiększenie/zmniejszenie wartości regulowanej. Całość zasilana jest z 5 voltowego zasilacza, cena całości to około 25 zł.

Dworzec PKP w Gdańsku

Bardzo ładny z zewnątrz, nieciekawy w środku, zupełnie inny niż w Poznaniu - dworzec główny PKP w Gdańsku.


Obok, znajduje się rzeźba. Przedstawia ludzi udających się w podróż - pociągiem.

Szpital psychiatryczny w Owińskach

W parku przy ul. Kolejowej znajdują się budynki tzw. nowego zakładu psychiatrycznego, zbudowanego w latach 60. XIX w. Pacjenci szpitala, w 1939 r. podczas rozpoczęcia wojny zostali zamordowani przez hitlerowców. 11000 chorych zostało wywiezionych do lasu w Obornikach, gdzie zostali rozstrzelani i pogrzebani. Pozostałe w zakładzie chore dzieci wywieziono do Poznania, do fortu VII gdzie zostały one zagazowane w prymitywnych komorach gazowych. W latach 1952-1993 mieścił się w nim Młodzieżowy Zakład Wychowawczy, a od czasu jego zamknięcia systematycznie popada w ruinę.

Obecnie trwają tam prace mające na celu renowację i wykorzystanie budynków szpitala.





Jesteśmy

Jedno z najlepszych graffiti jakie widziałem. Nie chodzi mi o wykonanie, chociaż prawdą jest że jeszcze nie spotkałem takiego rysunku (twarz), ale o to, że zupełnie inaczej pokazuje ono ludzi którzy zajmują się malowaniem tego typu "obrazków".


Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro.

Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje.

Czujesz się osamotniony. Postaraj się odwiedzić kogoś, kto jest jeszcze bardziej samotny.

Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.

Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

Pragnienie, by żyć lepiej, nie jest niczym złym, ale błędem jest styl życia, który wyżej stawia dążenie do tego, by mieć aniżeli być, i chce więcej mieć, nie po to aby bardziej być, lecz by doznać w życiu najwięcej przyjemności.

Karol Wojtyła

Schron artyleryjski A2 IV

Ten pruski schron powstał w latach 1887 - 1888. Jest to schron artyleryjski dla załogi czterech baterii, położony przy ulicy Gdyńskiej - Chemicznej w Poznaniu. Zachowany bardzo dobrze.



Artyleria - to jeden z podstawowych rodzajów wojsk, na uzbrojenie którego wchodzą działa (armaty, haubice, moździerze) oraz wyrzutnie rakietowe, a w przeszłości także machiny miotające. Zadaniem artylerii jest zwalczanie celów naziemnych, powietrznych i nawodnych ogniem dział i pociskami rakietowymi. Wykonując swoje zadania, artyleria służy zwykle do wsparcia innych rodzajów wojsk lub działa samodzielnie. W skład artylerii wchodzi także sprzęt i służby umożliwiające skuteczne wykonywanie zadań ogniowych: systemy kierowania ogniem, systemy rozpoznania i wykrywania celów (w tym radary artyleryjskie), służby pomiarowe i inne.

Pałac Kultury

Pałac kultury w Warszawie - zdjęcie moje.
Pałac Kultury i Nauki (PKiN, poprzednio Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina) – najwyższy budynek w Polsce, znajduje się w centrum Warszawy na placu Defilad.

Wybudowany w trzy lata i oddany do użytku w 1955. Wzniesiony jako dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego, budynek jest dziełem radzieckiego architekta Lwa Rudniewa, inspirowany jest chicagowskimi i moskiewskimi budowlami. Architektonicznie jest mieszanką art déco, socrealizmu i polskiego historyzmu. Obecnie siedziba wielu firm oraz instytucji użyteczności publicznej, takich jak kina, teatry, księgarnia, wyższe uczelnie (m.in. Collegium Civitas), instytucje naukowe. Organizowane są tu także różnego typu wystawy i targi, m.in. od 1958 Międzynarodowe Targi Książki. Mieści się w nim sala konferencyjno-widowiskowa na 3000 osób (tzw. Sala Kongresowa), Muzeum Techniki, Muzeum Ewolucji PAN oraz Pałac Młodzieży wraz z basenem.

Historia

PKiN wzniesiono "jako dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego", a pomysłodawcą jego budowy był Józef Stalin . Projektant wieżowca, radziecki architekt Lew Rudniew, chciał, aby był on w stylu polskim, więc objechał różne miasta, m.in. Kraków, Chełm, Zamość, w celu zgromadzenia potrzebnych informacji i zapoznania się z polską architekturą. Następnie wraz ze swoim zespołem stworzył pięć projektów. Rosjanie uznali, że dla symbolu-dominanty Warszawy odpowiednia będzie wysokość 120 m, ale ulegli namowom pełnomocnika ds. budowy pałacu i zarazem naczelnego architekta Warszawy Józefa Sigalina - ostatecznie przyjęto, że pałac będzie miał 160 m (z iglicą 230 m).

Budowa gmachu trwała od 2 maja 1952 do 22 lipca 1955, a pracowało przy niej ok. 3500 robotników radzieckich. Mieszkali oni w wybudowanym specjalnie dla nich na warszawskich Jelonkach osiedlu z kinem, stołówką, świetlicą i basenem. W czasie budowy w wypadkach przy pracy zginęło 16 Rosjan. Przygotowując teren pod planowaną budowę pałacu wyburzono bądź rozebrano resztki 190 kamienic mieszczących ok. 1000 mieszkań. Jeszcze przed ukończeniem budowy, dwa dni po śmierci Józefa Stalina, 7 marca 1953 wspólną uchwałą Rady Państwa i Rady Ministrów PRL nadano budynkowi nazwę Pałac Kultury i Nauki imienia Józefa Stalina. Pod uchwałą podpisali się Bolesław Bierut (Prezes Rady Ministrów) i Aleksander Zawadzki (Przewodniczący Rady Państwa). Zakładała ona również, że na placu przed pałacem zostanie wzniesiony pomnik Stalina. Ogłoszono konkurs, który nie przyniósł zadowalających rezultatów - nawet wyróżniający się projekt Xawerego Dunikowskiego wzbudził niesmak partyjnych decydentów. Ostatecznie pomnika nigdy nie ustawiono.

W 1956 rozpoczęła się seria samobójczych skoków z tarasu widokowego na 30 piętrze, na wysokości 114 metrów – najpierw skoczył Francuz, po nim jeszcze siedmiu Polaków. Po tych incydentach zdecydowano się na założenie krat na tarasie. W sylwestrową noc 2000 na wieży pałacu odsłonięty został drugi co do wielkości w Europie zegar – jego cztery tarcze mają średnice po 6 metrów. Jest to zarazem drugi najwyżej położony zegar wieżowy na świecie (po zegarze na NTT DoCoMo Tower w Tokio), sponsorem była Telekomunikacja Polska SA.

Teraźniejszość

PKiN wciąż budzi żywe emocje wśród mieszkańców Warszawy, chociaż ma swoich licznych zwolenników, szczególnie wśród młodszego pokolenia warszawiaków. Przeciwnicy dalszej obecności tej budowli w stolicy uważają budynek za symbol radzieckiej dominacji nad Polską, wskazując iż rozpoczęto jego budowę w latach najgłębszego stalinizmu, gdy Polska była całkowicie podporządkowana ZSRR. Pojawiały się koncepcje zasłonięcia go biurowcami, utworzenia w nim Muzeum Komunizmu "Socland" (koncepcja Czesława Bieleckiego, Andrzeja Wajdy i Jacka Fedorowicza), a nawet zburzenia "kosmicznej osi przebijającej serce stolicy". Zwolennicy twierdzą jednak, że budynek pełni obecnie wiele użytecznych funkcji i twierdzą iż wpisał się już w krajobraz miasta i pozostanie w nim trwale obecny, stając się symbolem i najbardziej rozpoznawalnym obiektem w Warszawie.

Kontrowersyjna budowla przez wiele lat inspirowała wielu polskich twórców literackich i filmowych – pojawia się niemal w każdym filmie, którego akcja toczy się w Warszawie. W "Małej apokalipsie" Tadeusza Konwickiego góruje nad miastem jako posępny symbol komunizmu i dominacji ZSRR nad schorowanym PRL – to na jego schodach główny bohater ma dokonać samospalenia. W trzeciej części sensacyjnego serialu telewizyjnego "Ekstradycja" W. Wójcika podziemia Pałacu były siedzibą oponentów komisarza Halskiego. Sam wieżowiec w ostatnim odcinku miał stać się celem potężnego zamachu terrorystycznego, przygotowanego przez prawicowe bojówki paramilitarne, jednakże komisarz Halski niemal w ostatniej chwili zneutralizował ładunek umieszczony w jego podziemiach. Zburzenie obiektu "udało się" natomiast we wcześniejszej komedii "Rozmowy kontrolowane". Wydostający się spod gruzów bohater filmu, Ryszard Ochódzki, komentuje ten fakt krótkim: To się odbuduje.


Dane techniczne
  • wysokość: 230,68 m - do wierzchołka iglicy, 167,68 m - bez iglicy
  • liczba pięter: 42
  • liczba pomieszczeń: 3288
  • całkowita powierzchnia pomieszczeń: 123 000 m2
  • kubatura: 817 000 m3
  • zużycie energii elektrycznej: równe 30-tysięcznemu miastu
  • elewacje częściowo z płyt ceramicznych w kolorze ciemnoróżowym – renowacja elewacji to koszt ok. 20 mln zł
  • wymiana okien to koszt 6 mln zł
  • spółka PKiN zatrudnia w budynku 330 osób – dysponuje własnymi elektrykami, hydraulikami, tapicerami

Bliźniacze "pałace kultury"

W Moskwie znajduje się "siedem sióstr" - są to radzieckie pałace kultury. Oto one:

The Red Gates Administrative Building

The Ministry of Foreign Affairs

The Kudrinskaya Square Building

Moscow State University

Leningradskaya Hotel

Kotelnicheskaya Embankment Apartments

Hotel Ukraina

W roku 2003 powstał budynek "The Triumph palace" - "Pałac triumfu", i przez 4 lata było to najwyższy budynek europy. Znany on jest również jako "ósma siostra".

The Triumph palace

Inne pałace kultury znajdują się na Ukrainie i Łotwie.

Pałac na Ukrainie...

...i Łotwie.