W Licheniu, w Kaplicy św. Krzyża, znajduje się krzyż z którym wiąże się ciekawa historia:
Podczas II wojny światowej w kościele św. Doroty hitlerowcy urządzili szkołę dla chłopców z Hitlerjugend. Młodych Niemców zaprawiano - w okrucieństwie. Kiedy w lipcu 1944 roku chłopcy zaczęli się skarżyć swojej wychowawczyni Bercie Bauer, że w kościele "coś ich straszy" wymierzyła ona z pistoletu i strzelała do krucyfiksu. "Gdyby Bóg istniał, powinien natychmiast mnie ukarać" - powiedziała. Strzelali również chłopcy. Kilka godzin później, kiedy jechała na stację kolejową wozem konnym do Konina, przelatujący samolot - prawdopodobnie niemiecki, ostrzelał jej wóz. Berta Bauer zginęła na miejscu. Kule trafiły ją dokładnie w te same miejsca na ciele, w których znajdują się otwory po kulach na krucyfiksie. Co ciekawe, wóz ani woźnica w ogóle nie ucierpiał. Uczniowie, mieli wielkiego stracha, a szkołę zamknięto.
Poniżej zdjęcia tablicy opisującej krzyż, oraz zdjęcie samego krzyża (można dostrzec ślady kul).
CHRYSTUS UKRZYŻOWANY do którego na oczach młodzieży bluźniąc BOGU w 1944 roku strzelała wychowawczyni polityczna hitlerjugendu Berta Bauer bezbożna nauczycielka zginęła tragicznie od kul cztery godziny po dokonanym świętokradztwie...
...KRZYŻ wymowny symbol ogromu cierpień narodu polskiego w czasie ostatniej wojny zasłynął łaskami i cudami.
Fontanna Neptuna powstała z inicjatywy burmistrza Bartłomieja Schachmanna i rady miejskiej. Zlokalizowana jest w najbardziej reprezentacyjnej części Gdańska – na Długim Targu przed wejściem do Dworu Artusa. Rzeźba przedstawiająca boga morza Neptuna została odlana w brązie w 1615 przez Piotra Husena i Johanna Rogge w Augsburgu wg projektu Gerdta Benningka. Czasza oraz trzon, na której stoi posąg jest dziełem rzeźbiarza Abrahama van den Blocke.
Uruchomienie fontanny nastąpiło w roku 1633. Rok później powstała żelazna krata otaczająca basen wg projektu Abrahama van den Blocke.
Cechy architektoniczne fontanny nawiązują do manieryzmu flamandzkiego.
Manierystyczna w swej koncepcji figura rzymskiego boga mórz i oceanów – Neptuna zbudowana jest w oparciu o łamaną linię (nawiązanie do figury serpentinata), przeznaczona jest do oglądania ze wszystkich stron. Wygląd rzeźby wskazuje na to, że autor znał rzeźby antyczne: głowa Neptuna przypomina głowę z posągu konnego Marka Aureliusza, zaś tors jest być może nawiązaniem do Torsu Belwederskiego. Powyższe analogie świadczą o tym, że XVII-wieczna fontanna Neptuna jest jednym z nielicznych przykładów obecności rzeźby antycznej na terenach Gdańska.
W latach 1757-1761 Jan Karol Stender wykonał nowy basen i trzon, a mistrz kowalski Jakub Barren uzupełnił i odnowił zniszczoną kratę. Fontanna otrzymała wtedy bogato zdobiony styl rokokowy.
Uszkodzona w czasie II wojny światowej, została odrestaurowana i ponownie uruchomiona w 1954.
Otóż tak... szkoda iż nie znałem tych ciekawostek wcześniej.
Kapliczka zbójnicka – kapliczka na polanie Stare Kościeliska w Dolinie Kościeliskiej w Tatrach Zachodnich. Znajduje się tuż przy drodze prowadzącej doliną, zaraz na początku polany, po jej zachodniej stronie, na wysokości ok. 960 m n.p.m. Pieszo od Kir 25 min. Według legend ufundowana została przez zbójników. Faktycznie jednak ufundowali ją górnicy i hutnicy, którzy niegdyś pracowali w Tatrach przy wydobywaniu i przetapianiu rud żelaza. Na Starych Kościeliskach była wówczas huta, osiedle mieszkaniowe, karczma.
Kapliczka jest murowana i ma kopułę krytą gontami, napis „Ave Marya” i emblematy górnicze – dwa skrzyżowane młotki. Ogrodzona jest drewnianym płotkiem. W lewym słupku bramki wejściowej ogrodzenia rzeźbiona sylwetka zbójnika, w prawym górnika. Obok kapliczki rosną dwa modrzewie. W odległości 4 m od jednego z nich (po prawej stronie) rośnie zasadzona daglezja – niewystępujący u nas w stanie dzikim gatunek drzewa iglastego, pochodzący z Ameryki Północnej. Naprzeciw kapliczki, po drugiej stronie drogi stoją stoły i ławki dla turystów.
Na szczęście wszędzie są drogowskazy, a trasa jest prosta jak linijka.
Cóż można powiedzieć... Turystów co nie miara, jest ich wręcz tam za dużo. Woda w jeziorku jest bardzo czysta, pływają tam pstrągi.
Typowy górski pstrąg. Nie chciał uśmiechnąć się do zdjęcia.
Obok schronisko, w około góry. Piękny widok. A co nam powie o Morskim Oku nasza znajoma Wikipedia ? Otóż:
Morskie Oko (słow. Morské oko) – największe jezioro w Tatrach, położone w Dolinie Rybiego Potoku u stóp Mięguszowieckich Szczytów, na wysokości 1395 m n.p.m.
Charakterystyka
Jest to jezioro pochodzenia polodowcowego o charakterze karowo-morenowym. Morskie Oko ma powierzchnię 34,93 ha, długość ok. 862 m, szerokość ok. 566 m, a w najgłębszym miejscu osiąga 50,8 m. Dno zasłane jest przy brzegach głazami, ku środkowi żwirem. Wokół jeziora rosną okazałe limby. Przejrzystość wody wynosi 12 m. Występują wyraźnie oddzielone warstwy wody, tzw. termokliny. Pomiar przeprowadzony 2 sierpnia 1937 wykazał, że dobrze wymieszana przez falowanie górna warstwa wody miała grubość tylko 3 m i temperaturę 12,1 °C. Do głębokości 10 m temperatura spadała prawie o 1 °C/m, od 10 do 20 m dużo mniej (ok. 0,25 °C/m). Poniżej 20 m, aż do dna, temperatura była już stała (ok. 4 °C). Jezioro zamarza w listopadzie, taje w maju–lipcu, jednak istnieją duże różnice w poszczególnych latach. Np. w zimie 1950/51 Morskie Oko zamarzło dopiero w styczniu, a stajało już w marcu.
Morskie Oko dawniej nazywano Rybim Jeziorem lub Rybim Stawem, gdyż należy do nielicznych zarybionych w sposób naturalny jezior tatrzańskich. Żyją w nim pstrągi. Zasilane jest dwoma stałymi potokami: Czarnostawiańskim Potokiem, spływającym kaskadami Czarnostawiańskiej Siklawy oraz Mnichowym Potokiem, tworzącym Dwoistą Siklawę. Do jeziora wpada także kilka cieków okresowych, m.in. z Szerokiego i Marchwicznego Żlebu. Ze stawu wypływa Rybi Potok, rozlewający się w początkowym odcinku w kilka Rybich Stawków: Małe Morskie Oko, Żabie Oko, Małe Żabie Oko.
Otoczenie
Na morenie zamykającej jezioro od północy stoi schronisko PTTK. Położone na wysokości 1405 m n.p.m. należy do najstarszych i najpiękniejszych schronisk tatrzańskich. Nazwane zostało imieniem Stanisława Staszica, który w roku 1805 badał jezioro. Obok, przy końcu drogi, po lewej stronie znajduje się Stare Schronisko, które pierwotnie było wozownią (1890). Obydwa budynki zostały uznane za zabytkowe. Schronisko stanowi punkt wyjściowy do wycieczek na Rysy, Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem i Szpiglasową Przełęcz.
Powyżej Morskiego Oka, w kierunku południowym znajduje się drugie duże jezioro w Dolinie Rybiego Potoku, Czarny Staw pod Rysami (Czarny Staw nad Morskim Okiem). Ponad tymi dwoma stawami wznoszą się szczyty:
od wschodu:
Siedem Granatów, Żabi Szczyt Niżni (2098 m), Żabi Mnich (2146 m), Żabia Lalka (2095 m), Niżnie Rysy (2430 m)
od południa i południowego zachodu:
Rysy (2503, w Polsce 2499 m) – najwyższy szczyt Polski, Żabi Koń (2291 m), Żabia Turnia Mięguszowiecka (2336 m), Wołowy Grzbiet, Kazalnica Mięguszowiecka (2159 m), Mięguszowiecki Szczyt Czarny (2410 m), Mięguszowiecki Szczyt Pośredni (2393 m), Mięguszowiecki Szczyt Wielki (2438 m), Cubryna (2376 m), Mnich (2070 m)
od zachodu:
Szpiglasowy Wierch (2172 m), Miedziane (2233 m), Opalony Wierch (2115 m)
Historia
Pierwsze wzmianki o Morskim Oku pochodzą z 1575 r. W 1637 r. król Władysław IV nadał prawo użytkowania pastwisk przy Morskim Oku Władysławowi Nowobilskiemu. Własnością prywatną Morskie Oko stało się w 1824, gdy dobra zakopiańskie wraz z Doliną Rybiego Potoku zakupił od władz austriackich Emanuel Homolacs a po nim Władysław Zamoyski. Od 1933 r. jest własnością państwa polskiego.
Okoliczny teren na przełomie XIX i XX wieku był przedmiotem sporu między Galicją, wchodzącą wówczas w skład austriackiej części Austro-Węgier, a Węgrami. Właściciel sąsiednich terenów po węgierskiej stronie granicy – książę Christian Hohenlohe – uzurpował sobie prawo do terenów zachodnich stoków Żabiego i okolicy Morskiego Oka. Opierał się na niedokładnych dokumentach i wręcz sfałszowanych mapach, podczas gdy Władysław Zamoyski miał na poparcie swoich praw do Morskiego Oka niepodważalne dowody historyczne i prawne. Spór jednakże ciągnął się przez kilkadziesiąt lat i wreszcie zakończył się wyrokiem sądu polubownego w Grazu, przed którym interesy Galicji i hrabiego Zamoyskiego, reprezentował Oswald Balzer. Sąd w 1902 r. przyznał Galicji prawa do spornego terytorium.
Dla turystyki Morskie Oko zostało odkryte już na początku XIX wieku. Pierwsze schronisko, które zostało zbudowane w 1836 r., spłonęło w 1865 r. Kolejne, z 1874 r., które w 1898 r. również spłonęło, pierwotnie służyło za wozownię. W 1902 r. została ukończona droga z Zakopanego – patrz Droga Oswalda Balzera.
Obecność w kulturze
Wygrana w procesie o przyznanie Polsce Morskiego Oka została uczczona przez Ludwika Solskiego słowami śpiewanymi na melodię Mazurka Dąbrowskiego:
Jeszcze Polska nie zginęła
Wiwat! Wiwat Plemię lasze
Słuszna sprawa górę wzięła
Morskie Oko nasze
oraz przez Kazimierza Przerwę-Tetmajera, który pisał w swym wierszu:
Pogodne, ciche jak duch, co tonąc w marzeniu
leci w sfery spokojne, burzliwe ominie:
lśni jezioro zamknięte w granitów kotlinie,
jak błyszczący dyjament w stalowym pierścieniu...
Z Morskim Okiem wiąże się wiele góralskich podań i legend. Według jednej z nich nazwa "bezdennego" jeziora w Dolinie Rybiego Potoku wzięła się stąd, że ma ono jakoby podziemne połączenie z Adriatykiem. Dowodem na to było rzekomo wyłowienie z jego wód butelki, a także szkatułki z kosztownościami, które razem ze statkiem poszły na dno morza.
Urok Morskiego Oka inspirował twórczość wielu artystów, zarówno malarzy (Walery Eljasz-Radzikowski, Leon Wyczółkowski, Stanisław Gałek), jak i poetów (Maciej Stęczyński, Wincenty Pol, Jadwiga Łuszczewska, Adam Asnyk, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Franciszek Nowicki, Jan Kasprowicz) czy muzyków (Zygmunt Noskowski).
Na koniec kilka zdjęć, przedstawiających tamtejszy krajobraz:
...nie byłem, ale mam kilka jego zdjęć. Charakterystycznym dla Giewontu jest krzyż, który to widać na jego szczycie. Po tym łatwo odróżnić Giewont od innych szczytów. Nieco więcej o Giewoncie przeczytamy na Wikipedii:
Giewont – masyw górski w Tatrach Zachodnich o długości 2,7 km. Wielki Giewont jest najwyższą górą w Tatrach Zachodnich, która znajduje się w całości na terenie Polski.
Topografia
Złożony jest z trzech części: Wielkiego Giewontu (1895 m n.p.m.), Małego Giewontu (1728 m n.p.m.) i Długiego Giewontu (1867 m n.p.m.). Pomiędzy Wielkim i Małym Giewontem znajduje się Giewoncka Przełęcz, z której opada cieszący się złą sławą (ponieważ ginie w nim wielu turystów, którzy zbaczają ze szlaku celem skrócenia sobie drogi z Giewontu) Żleb Kirkora. Do 2003 r. zginęło w ten sposób ponad 20 turystów. Właściwy szczyt – Wielki Giewont – ma płn. ścianę wysoką na ok. 600 m. Długi Giewont ma ok. 1,3 km długości, a jego płn. ściana ma ok. 620 m wysokości względnej i na południe opada do Wielkiego Upłazu ścianami 40-80-metrowymi. W kierunku południowym zbocza Wielkiego Giewontu opadają do Kondrackiej Przełęczy.
Masyw Giewontu położony jest w obrębie Tatrzańskiego Parku Narodowego, między Doliną Bystrej, Doliną Kondratową, Doliną Małej Łąki i Doliną Strążyską. Oba wysokie szczyty Giewontu górują nad Zakopanem i są z niego znakomicie widoczne. Od strony północnej Giewont jest stromy i niedostępny, zbocza południowe są nieco łagodniejsze.
Między Wielkim a Długim Giewontem znajduje się głęboka przełęcz, zwana Szczerbą (1823 m n.p.m.), opada z niej Żleb Szczerby, jego środkowy fragment nazywany jest Śmietnikiem, ze względu na to, że znajdywano tam niezidentyfikowane ludzkie zwłoki, nierzadko już częściowo zmumifikowane. Na Wielkim Giewoncie znajduje się 15-metrowy żelazny Krzyż na Giewoncie, obiekt pielgrzymek religijnych, ale również niezwykle niebezpieczne miejsce w czasie burzy.
Geologia
Masyw Giewontu wchodzi w skład tzw. jednostki wierchowej utworzonej głównie przez skały parautochtoniczne. Sam masyw tworzą dwie płaszczowiny, starsza płaszczowina Czerwonych Wierchów i leżąca na niej młodsza płaszczowina Giewontu. Utwory płaszczowiny Czerwonych Wierchów występują tylko w dolnej partii Małego Giewontu, resztę masywu tworzy płaszczowina Giewontu. Masyw Giewontu budują skały osadowe, przede wszystkim wapienie i dolomity triasu oraz wapienie jury i kredy, jedynie na Kondrackiej Przełęczy znajdują się skały metamorficzne – gnejsy i łupki biotytowe, będące zakończeniem dużej wyspy krystalicznej Goryczkowej ciągnącej się od Kasprowego Wierchu. W kierunku od Przełęczy Kondrackiej odsłaniają się najpierw lądowe piaskowce z przeławiceniami mułowców i zlepieńców dolnego triasu. Odsłaniają się one w rejonie wyniesienia szczytu.
Powyżej położone są płytkomorskie dolomity najwyższej części dolnego triasu oraz płytkomorskie dolomity, z przeławiceniami wapieni środkowego triasu (wyłącznie anizyk, bez wyższej części tego piętra). W porównaniu do dolomitów dolnotriasowych skały te cechują się grubszymi ławicami. Wierzchołkowe partie południowych stoków Giewontu budują wapienie środkowej jury, a sam wierzchołek i wyższą część północnych zboczy tworzą wapienie jury górnej. Niższe partie zboczy północnych budują wapienie kredy z licznymi amonitami kredowymi. Podobną budowę ma Mały Giewont. Wszystkie warstwy osadowe zapadają pod kątem 80° na północ.
Historia i znaczenie
Najstarsze dokumenty wspominają o istnieniu już w XVI wieku kopalni miedzi Gyewant w Giewoncie. Nie zostało jednak do tej pory wyjaśnione ostatecznie pochodzenie nazwy góry. Nazwa góry wywodzi się prawdopodobnie z języka niemieckiego, od słowa Wand (ściana, skała). Pierwotna forma brzmiała zapewne Gewand (grupa skał) bądź Gähwand (stroma skała). Jednak wg Mariusza Zaruskiego podobnie jak wiele innych nazw tatrzańskich nazwa góry pochodzi od nazwiska góralskiego – żyje do tej pory ród Giewontów.
Giewont to góra-symbol, której zarys często kojarzony jest z sylwetką śpiącego rycerza. Jedna z wersji legendy o rycerzach śpiących pod Tatrami, którzy obudzą się, gdy Polska znajdzie się w wielkim zagrożeniu, umiejscawia ich właśnie pod Giewontem. Związane jest to z tym, że w ścianach Giewontu znajdują się liczne jaskinie, m.in. Jaskinia Juhaska, Kozia Grota, Dziura w Szczerbie, Dziura nad Doliną Strążyską.
Walery Eljasz-Radzikowski w 1880 r. pisał o Giewoncie: "Z każdej prawie chaty Giewonta widać, toteż słusznie mu się należy tytuł króla zakopiańskiego".
O krzyżu również możemy poczytać:
Krzyż na Giewoncie – metalowy krzyż na szczycie Wielkiego Giewontu (1894 m n.p.m.) w masywie Giewontu. Zamontowany tam został przez parafian z Zakopanego 19 sierpnia 1901 roku na pamiątkę 1900 rocznicy urodzin Jezusa Chrystusa. Inicjatywa wyszła od ówczesnego proboszcza zakopiańskiego, Kazimierza Kaszelewskiego. Aby się przekonać, jakiej wysokości będzie potrzebny krzyż, by był widoczny z Zakopanego, zrobiono próbę: z dwóch długich żerdzi zabranych z szałasu zbito krzyż o wysokości 10,5 m – był on widoczny. Metalowy krzyż w elementach wykonała fabryka Góreckiego w Krakowie, przywieziono go koleją.
Krzyż ma wysokość 17,5 m, z czego 2,5 m jest wkopane w skały, ramię poprzeczne ma długość 5,5 m. Składa się z 400 żelaznych elementów o łącznej wadze 1819 kilogramów ("Tatry" 3/2009 podają 1978 kg), które zostały podwiezione wozami konnymi na Halę Kondratową, a stąd wyniesione na szczyt na plecach. Oprócz metalowych elementów wyniesiono jeszcze 400 kg cementu i 200 płóciennych konewek wody (ze źródła pod Kondracką Przełęczą). Montaż trwał 6 dni. Dokonało go 6 górali i pracownicy Góreckiego pod jego osobistym nadzorem. Na skrzyżowaniu ramion krzyża znajduje się napis: "Jesu Christo Deo, restituta per ipsum salutis MCM" . Poświęcenia krzyża dokonał 19 sierpnia 1901 r. ks. kanonik kanclerz Bandurski z Krakowa podczas mszy na Giewoncie, w której uczestniczyło ok. 300 osób.
W 1975 r. dokonano renowacji krzyża. Młodzież pod nadzorem ks. proboszcza Władysława Curzydły wyniosła z Hali Kondratowej na szczyt Wielkiego Giewontu 1200 kg piasku, 200 kg cementu oraz wodę do betonu. Betonem wypełniono wyrwę pod krzyżem i wzmocniono skały szczytu, sklejając je. Alpinista Krzysztof Szafrański pomalował konstrukcję krzyża na seledynowo, zabezpieczając ją przed korozją. W 2000 roku zamontowano na krzyżu witraż z Chrystusem miłosiernym i napisem „Jezu ufam Tobie”. W czerwcu 2009 przeprowadzono kolejny remont krzyża.
Giewont jest najpopularniejszą wśród turystów górą Polski. Sam krzyż na Giewoncie stanowi też obiekt pielgrzymek religijnych. 19 sierpnia (w rocznicę postawienia krzyża) i 14 września (w Święto Podwyższenia Krzyża Świętego) odbywa się z Kościoła Św. Krzyża w Zakopanem pielgrzymka do krzyża na Giewoncie.
Krzyż stojący na górującym nad Zakopanem Giewontem stanowi charakterystyczny i dobrze rozpoznawalny element. Można go przez lunetę obserwować ze szczytu Gubałówki. Jest też bardzo niebezpieczny w czasie burzy – ściąga bowiem pioruny. Największy wypadek zdarzył się 19 sierpnia 1937 r., kiedy to podczas pielgrzymki w wyniku uderzenia piorunem zginęły 4 osoby, a 13 zostało porażonych. W czasie zbliżającej się burzy należy bezwzględnie zejść ze szczytu.
Od maja 2006 roku replika tego krzyża stoi w miejscowości Pustkowo nad Bałtykiem, Kozienicach oraz na polach lednickich.
6 września 2007 krzyż został wpisany do rejestru zabytków województwa małopolskiego.
Poniżej kilka moich zdjęć tego szczytu.
Tutaj Giewont wśród drzew. Drzewa tworzą dla niego pewną taką ramkę...
Tu natomiast zbliżenie. Widać wyraźnie krzyż.
Giewont od strony Zakopanego.
Panorama. Widok z Zakopanego.
Również panorama, tym razem jednak z Gubałówki.
A tu widzimy przypadkowego turystę na tle Giewontu. Czarny strój, czarne okulary i kapelusz, świadczą o tym że jest to bardzo tajemniczy przypadkowy turysta. Należy zauważyć że Giewont tym razem jest większy od naszego przypadkowego turysty, odległość jednak sprawia iż wydaje się on mniejszy.
Zabytkowy ratusz na Głównym Mieście w Gdańsku. Ze względu na znajdującą się na szczycie złoconą figurę Zygmunta Augusta, można go uznać za najwyższy pomnik królewski na świecie, gdyż wysokość ratusza wynosi 82m. Mieści się tam główna siedziba Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.
Pomnik króla Jana III Sobieskiego został ufundowany przez miasto Lwów i odsłonięty 20 listopada 1898 r. Jest dziełem lwowskiego rzeźbiarza Tadeusza Barącza, odlanym w brązie w wiedeńskiej firmie Artura Kruppa. Podstawę pomnika wykonała pracownia rzeźbiarska Juliana Markowskiego ze Lwowa.
Pomnik stanął we Lwowie na skwerze na Wałach Hetmańskich, w najbardziej reprezentacyjnym spacerowym ciągu Lwowa, tzw. Corso.
Jedyny król Rzeczypospolitej, pochodzący z najbliższych okolic Lwowa (urodzony w Olesku, często przebywający w Żółkwi, posiadający kamienicę we Lwowie i często odwiedzający to miasto) przedstawiony został w narodowym stroju, w żupanie i kontuszu, na wspiętym rumaku, przeskakującym obalone działo, kosz faszynowy i strzaskaną lawetę. Postać króla była zwrócona twarzą na południowy wschód, skąd najczęściej nadchodziło niebezpieczeństwo dla Lwowa.
Praca Barącza przypomina swą stylistyką wcześniejszy pomnik Sobieskiego w warszawskich Łazienkach z 1787 r zwłaszcza że w obu przypadkach wątpliwość wzbudzają proporcje między sylwetką konia i jeźdźca.
Gdy w lipcu 1944 Lwów został ponownie zajęty przez ZSRR, powstał projekt, by Sobieskiego przerobić na Bohdana Chmielnickiego. W 1950 przekazano jednak pomnik władzom polskim. Przez 16 lat stał w parku w Wilanowie, po czym przewieziono go do Gdańska, ustawiono na jednym z głównych placów Starego Miasta - Targu Drzewnym i 26 czerwca 1965 ponownie odsłonięto. Pomnik usytuowano tak, że król zwrócony jest w kierunku zachodnim. Oryginalna tablica z tekstem "Królowi Janowi III miasto Lwów" została ukryta i zamontowana dopiero po 1989.
Oryginalnych, brązowych tablic kartusza nigdy nie zamontowano z powrotem. Najprawdopodobniej zostały zabetonowane w skrzyniach wewnątrz pomnika. Obecne tablice zostały wykonane w latach dziewięćdziesiątych z piaskowca przez rzeźbiarza Czesława Gajdę, który uprzednio w latach osiemdziesiątych dokonał rekonstrukcji innych części kartusza.
O sobotniej wyprawie na poznańskie szachty dowiedziałem się z serwisu mmpoznań. Z początku trudno było mi znaleźć miejsce spotkania, ale po czasie udało się. Niedługo zebrało się coraz więcej osób, jednak nie było tłumów (i dobrze) - pewnie z powodu upałów. Podczas wyprawy poznałem :
historię oraz problemy osiedla Świerczewo
historyjki na temat glinianek
opowieści o starej cegielni
zatrważające historię o zielonych duchach
zalety filtru polaryzacyjnego
Teraz czas na krótkie wyjaśnienia. Co to są glinianki ? Otóż:
Glinianka – wyrobisko górnicze po odkrywkowej eksploatacji gliny, często zalane wodą.
W hydrobiologii zbiornik wodny pochodzenia antropogenicznego (powstały po eksploatacji gliny), ekologicznie zbliżony do jeziora i stawu. Ze względu na eutrofizację i zanieczyszczenia naturalnych zbiorników jeziornych, glinianki (obok innych zbiorników powyrobiskowych) mogą stanowić ważne siedlisko zastępcze dla hydrobiontów.
Skoro to już wiemy, coś na temat poznańskich szachtów:
Szachty - potoczna, zbiorcza nazwa używana przez mieszkańców Poznania na zespół glinianek, zlokalizowanych w południowej części miasta, w danych osadach związanych z cegielniami - Rudniczem i Świerczewie.
Historia. Obie jednostki topograficzne są dzielnicami z bardzo silnymi tradycjami cegielnianymi. Znajduje się tu np. kompleks domów wielorodzinnych dla pracowników cegielni z początku XX w. przy ul. Rudnicze. Na terenie tej części miasta istniała grupa kilkunastu cegielni, powiązanych między sobą i między gliniankami siecią kolei cegielnianych, a także bocznicami normalnotorowymi z obecną linią E20. Pozostałością po tym okresie są liczne stawy - dawne glinianki, które stanowią o lokalnym klimacie kulturowym. Najważniejsze z nich to, od zachodu: Stara Baba, Staw Baczkowski, Staw Kachlarski, Karpętaj i Głęboki Dół. Stawy te ciągną się dalej na wschód, już na terenie Górczyna i Świerczewa – np. Staw Rozlany. Łącznie powstało około 40 akwenów o zróżnicowanej powierzchni - od 0,2 do 12 ha. W latach 70. XX w. uznano te tereny za jedne z najcenniejszych przyrodniczo na terenie Poznania i objęto ochroną w ramach użytków ekologicznych.
Geneza powstania cegielni. Wszystkie cegielnie powstały w czasie wielkiego boomu budowlanego, jaki miał miejsce w Poznaniu na przełomie XIX i XX w., a związany był ze zlikwidowaniem niektórych obwarowań Twierdzy Poznań. Potem produkowały materiały budowlane na potrzeby miasta do lat 90. XX w., kiedy to zlikwidowano ostatnie z zakładów.
Geneza nazwy. Nazwa Szachty wywodzi się prawdopodobnie z języka niemieckiego, gdzie słowo Schacht oznacza sztolnię, a schachten - wykopać.
Nazwy ulic. Nazwy ulic zlokalizowanych na terenie Rudniczego mają toponimię związaną z cegielniami - np. Ceglana, Gliniana, Wykopy.
Przyroda. W latach 1974-1975 przeprowadzono w zbiornikach badania hydrobiologiczne. Już wtedy wykazały one znaczną (nadmierną) eutrofizację tutejszych wód. Żyło tu 474 gatunki glonów - głównie okrzemki, zielenice i sinice.
Na terenie Szacht występuje bogata fauna, w tym takie ryby jak: węgorz europejski, karp, leszcz, krąp, lin, karaś pospolity, płoć, wzdręga i okoń. Oprócz ryb, w okolicach zbiorników spotykane są: karczownik, gronostaj, wodnik zwyczajny, mewa śmieszka, perkoz dwuczuby, czernica, remiz, traszka zwyczajna, czy ślimaki: zagrzebka pospolita, zatoczek lśniący, błotniarka jajowata i zatoczek białawy.
Ogólnie wyprawa pomimo upału i brudnych nóg, była bardzo ciekawa. Kolejna już 14 sierpnia - na plaży w Owińskach.
Oto część ekipy fotografów - i zwykłych ludzi ciekawych świata.
Tutaj ludzie ciekawi "wielkiej ryby".
Młoda wierzba - jeszcze nie płacząca - ciesząca się z życia ;)
Widzimy jakże czystą wodę - na zdjęciu droga mleczna.
Dziś w naszym małym kąciku kucharskim, przedstawimy najnowszy przepis na codzienne danie - "sałatkę z dzika". Sałatka z dzika jest bardzo pożywna, zawiera dużo witamin, mikroelementów, białka oraz tłuszczy.
Pierwsza rzecz którą musimy zrobić to zdobyć jakiegoś dzika. Jako że:
Dzik jest dziki,
dzik jest zły,
Dzik ma bardzo ostre kły,
Kto spotyka w lesie dzika,
Ten na drzewo szybko zmyka.
to musimy być przy tym bardzo ostrożni. Dzika łatwo znaleźć w lesie, ale nie tylko. Dziki występują czasem też i w miastach - są tam przelotem.
Upatrzonego dzika musimy upolować. Do polowania na dzika polecam strzelby, długie łuki albo procę. Przy strzelaniu w dzika należy celować w nogi. Dzik bez sprawnych nóg przewróci się, i będzie leżał. W tym momencie możemy zająć się pozyskaniem mięsa z dzika do sałatki.
Podchodzimy do leżącego dzika, upewniamy się że nie może chodzić. Specjalnie ostrym nożem odkrawamy kawałek boku z dzika, mięso wkładamy do miseczki. Na dzika przyklejamy plaster.
UWAGA !
POZOSTAW DZIKA W STANIE W JAKIM GO ZASTAŁEŚ.
Mając kawałek mięsa w misce udajemy się do domu. Dodajemy cebulę, czosnek, inne warzywa. Przyprawy. Wszystko to razem pieczemy w piekarniku. Podajemy z ziemniakami, koperkiem, oraz białym winem.
Życzę smacznego !
Przykładowy dziki dzik.
Dzik w czasie zagrożenia próbuje schować się, np. za słupem.
Tu widzimy dzika w trawie...
...zbliżającego się do torów.
Starożytni Indianie, mieli swój własny sposób na polowanie na dzika...
...zaganiali go na tory, i czekali aż nadjedzie pociąg.
Mała informacja na temat wartości odżywczych dzika:
Dzik – gatunek dużego, lądowego ssaka łożyskowego z rzędu parzystokopytnych. Jest jedynym przedstawicielem dziko żyjących świniowatych w Europie. Jest przodkiem świni domowej.
Dzik jest popularnym zwierzęciem łownym i jako taki doczekał się w języku myśliwych wielu szczegółowych określeń, pozwalających w krótkich słowach opisać zwierzę i jego zachowanie. Z czasem część tej terminologii weszła do języka codziennego, a także języka zoologów. W Polsce dzik jest pospolitym przedstawicielem tzw. zwierzyny czarnej, podlega sezonowej ochronie. Samica dzika nazywana jest lochą, samiec odyńcem, a młode warchlakiem, warchlak o charakterystycznym paskowym umaszczeniu – pasiakiem.
Obecny obszar występowania
Obecny, naturalny zasięg występowania dzika obejmuje tereny od północnych krańców Afryki przez środkową i południową Eurazję. Gatunek nie występuje na północy Półwyspu Skandynawskiego, Finlandii i północnej części Rosji. Na Sachalinie odkryto jedynie jego kopalne pozostałości. Nie występuje również w suchych pustyniach Mongolii, wysokich górach Azji Środkowej, jak i na Wyżynie Tybetańskiej.
W Polsce bardzo licznie występuje na terenie całego kraju, w Tatrach nieliczny, dochodzi do górnej granicy lasu, powyżej 1400 m n.p.m.. Największe odnotowane przez inspekcje lasów państwowych skupisko dzików w Polsce znajduje się w Siecieborzycach.
Środowisko
Dzik jest eurytopem, unika tylko terenów otwartych i górskich. Zasiedla głównie obszary o dużej lesistości, ponieważ w lasach znajduje pokarm oraz schronienie. Idealnym siedliskiem dla niego są lasy liściaste i lasy mieszane, gdzie znajduje się najwięcej typowego dla niego pokarmu. Optymalnym środowiskiem dla tego gatunku są prawdopodobnie lasy łęgowe. Dzik dzięki swej plastyczności ekologicznej jest jednym z najważniejszych i najliczniejszych dużych ssaków naszej strefy klimatycznej[potrzebne źródło]. Obserwuje się pojawianie dzików, w tym loch z warchlakami, na terenie miast (np. Świnoujście), gdzie przychodzą, aby żerować w śmietnikach i na wysypiskach.
Morfologia
Duży ssak o krępej budowie, z silnie rozwiniętą przednią częścią ciała i wyraźnie niższym zadem. Przeciętnie osiąga 1,1-1,5 m, a największe osobniki do 2 m długości ciała bez ogona. Na krótkiej, grubej i muskularnej szyi osadzony jest klinowaty łeb o małej mózgowioczaszce i dużej trzewioczaszce. Oczodół otwarty – bez pierścienia kostnego występującego u większości parzystokopytnych. Część przedoczna wyciągnięta w długi ryj (gwizd). Przednią krawędź ryja tworzy chrzęstna płytka nosowo-wargowa, tzw. tarcza ryjowa, zwana przez myśliwych tabakierą. Tarcza ryjowa jest naga, silnie unerwiona i dobrze umięśniona, nawilżana wydzieliną gruczołów tarczy ryjowej.
Wysoko osadzone, stojące uszy (słuchy) w kształcie trójkąta są silnie owłosione. Oczy dzika (świece) są małe, brunatne i wysoko położone. Silne, czteropalczaste nogi (biegi) średniej długości. Palce środkowe (III i IV) są większe i dłuższe, zakończone racicami, a palce zewnętrzne (II i V) mniejsze i krótsze, zakończone stosunkowo dużymi raciczkami (szpilami) o półksiężycowatym kształcie. Na twardym terenie raciczki nie dotykają podłoża, natomiast na miękkim pozostawiają charakterystyczny ślad.
Na końcu stosunkowo długiego ogona znajduje się pęk długich włosów (chwost). Skóra dzika ma czarny kolor. Pokryta jest okrywą włosową złożoną z twardej, elastycznej szczeciny (pióra) oraz gęstych włosów wełnistych. Samice mają po 6 par sutków.
Ubarwienie dzika jest zmienne, latem ciemniejsze. Może przechodzić od niemal czarnego przez brązowoczerwone po płowe. Z powodu zwyczaju tarzania się w błocie jest zbliżone do barwy gleby występującej w rejonie życia osobnika. Niekiedy sierść na bokach jest tak pozlepiana żywicą, że tworzy pancerz zwany usmołem. Młode dzika, warchlaki, do 3–4 miesiąca życia mają wzdłuż tułowia czarne pasy (stąd nazwa pasiak).
U tego gatunku jest wyraźnie zaznaczony dymorfizm płciowy. Odyniec (samiec) jest znacznie większy od lochy (samicy), a w starszym wieku bardzo rozrastają mu się fajki (kły górne). Dolne kły, zwane szablami, krzyżują się z fajkami i tworzą bardzo groźny oręż tego zwierzęcia. Dzik ma największą spośród lądowych ssaków łożyskowych liczbę zębów. W uzębieniu występują wszystkie kategorie zębów, zarówno w łuku górnym jak i dolnym. Zęby boczne są typu bunodontycznego.
Zmysły
Najczulszym zmysłem dzików jest węch. Mają także bardzo dobrze rozwinięte zmysły dotyku, smaku i słuchu. Wzrok tych zwierząt jest prawdopodobnie dobry, chociaż przez rozłożenie oczu po bokach głowy nie widzą dobrze tego, co dzieje się z przodu ciała.
Tryb życia
Zwierzę stadne, żyjące w grupach rodzinnych nazywanych watahami. W skład gromady wchodzi od kilku do dwudziestu osobników obu płci: stara locha – przewodniczka – oraz lochy z warchlakami (młode do osiągnięcia dojrzałości płciowej). Pozostałe osobniki są słabiej związane ze stadem. Odyńce rzadko wiążą się z grupą, zwykle bytują samotnie. Watahy przebywające na wspólnych żerowiskach tworzą zgrupowanie liczące do 100 osobników.
Dziki w ciągu dnia odpoczywają w barłogach lub tarzają się w błocie. Wieczorem osobniki wyruszają na żer i pod osłoną nocy wychodzą z lasu na pola. Mogą być szkodnikami upraw.
Biegają kłusem, galopem lub skokami. W galop zrywają się rzadko i potrafią nim przebiec tylko kilkaset metrów. Dobrze pływają, dlatego występują na jeziornych i rzecznych wyspach.
W stadzie dziki bardzo lubią czyścić sobie nawzajem skórę, czochrając się o pnie drzew. Czasem leżą w barłogu bardzo stłoczone. Dzik jest agresywnym zwierzęciem i w niektórych sytuacjach odważnie szarżuje na wroga. Lochy z potomstwem są szczególnie niebezpieczne.
Pożywienie
Dzik jest typowym wszystkożercą. Żywi się m.in. żołędziami, orzeszkami buczynowymi. Jest utrapieniem rolników – ryjąc, potrafi poczynić wielkie szkody, zwłaszcza w uprawach roślin bulwiastych. W runie znajduje dżdżownice, owady, gryzonie, których nory odnajduje węchem, kłącza roślin, grzyby. Zjada nawet padlinę. Zdobywa pokarm głównie przekopując ziemię swym wrażliwym, wydłużonym ryjem (gwizdem).
Rozród
Okres godowy, zwany u dzików huczką, w strefie klimatu umiarkowanego trwa zimą – od listopada do stycznia. W cieplejszych regionach gody mogą się odbywać o każdej porze roku. Odyńce często staczają pomiędzy sobą walki o dostęp do samic.
Faza estrus u samicy trwa 21 dni. Przez 3 kolejne dni locha jest zdolna do zapłodnienia. Po 16–20 tygodniowej ciąży samica może wydać na świat nawet 12 młodych w jednym miocie. Zwykle rodzi 4–8, przy czym liczebność młodych w miocie rośnie z wiekiem samicy. Przed porodem locha układa sobie z roślin, ukryte w bezpiecznym miejscu, legowisko, zwane barłogiem.
Warchlaki rodzą się z otwartymi oczami i przez pewien czas pozostają w barłogu, ogrzewając się wzajemnie ciałami. Młode dziki są bardzo nieodporne na niskie temperatury i jak na parzystokopytne mocno uzależnione od troskliwej opieki matki. W ciągu pierwszych dni walczą o miejsce przy sutkach, ale później ustala się już hierarchia karmienia. Po kilkunastu dniach ruszają za matką i rozpoczynają samodzielne żerowanie. Ssą lochę przez 3 miesiące. Po 10 miesiącach wyglądają już jak osobniki dojrzałe. Dziki w naturze dożywają 40 lat.
Rola w ekosystemie
Dziki odgrywają istotną rolę w ekosystemach leśnych i polnych. W poszukiwaniu pokarmu zdzierają wierzchnie warstwy gleby, spulchniając ją i mieszając ze ściółką. Dziki zjadają padlinę, gryzonie oraz larwy i poczwarki owadów, w tym wielu szkodników lasu, przez co przyczyniają się do przywrócenia równowagi ekologicznej między światem owadów a drzewostanem. Zjadają również chore ssaki i ptaki, ograniczając w ten sposób przenoszenie chorób. Młode dziki stanowią pokarm wielu drapieżników.
Znaczenie gospodarcze
Z gospodarczego punktu widzenia dziki wyrządzają sporo szkód w przyleśnych uprawach rolnych oraz łąkach. W Polsce wyrządzają szkody zwłaszcza w uprawach roślin okopowych (ziemniak, burak, rzepa i marchew), zbożowych i bobowatych. W lasach niszczą mrowiska.
Dziki są zwierzętami łownymi zaliczanymi do zwierzyny grubej – czyli takiej, do której strzela się kulą, a nie śrutem – i tzw. zwierzyny czarnej. Poławiane przez człowieka głównie dla mięsa. Przed wynalezieniem materiałów syntetycznych ze skóry dzików wykorzystywano szczecinę. Wyprawiona skóra oraz kły dzików – w gwarze myśliwskiej nazywane orężem – stanowią cenione trofea łowieckie. Kępki włosów pobierane z grzbietu dzika są wykorzystywane przez myśliwych jako element dekoracyjny do kapelusza.
Udomowienie
Udomowioną formą dzika jest świnia domowa (Sus scrofa f. domestica) opisywana często pod nazwą Sus domestica, choć nie jest odrębnym gatunkiem.
Dokładny czas i miejsce domestykacji dzika nie są znane. Przypuszczalnie, ok. 11 tys. lat temu (9 tys. lat p.n.e.) niezależnie od siebie zostały udomowione dwa jego podgatunki: europejski i azjatycki. Już Karol Darwin wyróżnił wśród udomowionych świń dwie podstawowe formy, które traktował jako odrębne gatunki i opisał pod nazwą Sus scrofa dla formy europejskiej i Sus indicus dla azjatyckiej. Badania genetyczne sugerują, że udomowienie miało miejsce w Chinach i na Bliskim Wschodzie, skąd świnie trafiły do Europy. Odkrycia na stanowiskach archeologicznych w Turcji wskazują na nasilenie relacji pomiędzy ludźmi a dzikami w drugiej połowie IX tysiąclecia p.n.e. Istnieje przypuszczenie, że w Europie rozwinęły się dwie linie rozwojowe świń, co może oznaczać, że poza Chinami istniały inne ośrodki domestykacji. Badacze próbują ustalić, czy udomowione świnie pojawiły się w jednym miejscu na świecie i zostały szeroko rozprzestrzenione, czy też – na co wskazują wyniki dotychczasowych badań – wraz z rozwojem cywilizacji rozprzestrzeniła się "technologia" udomowienia dziko żyjących świniowatych i wiedza ta została wykorzystana w wielu regionach Europy i Azji.
Chów dzików
Walory mięsa z dzika oraz łatwość jego utrzymania na terenie zamkniętym skłania ludzi do prowadzenia chowu dzików niezależnie od chowu wielu ras świni domowej. W Polsce do prowadzenia chowu dzików wymagana jest zgoda ministra właściwego do spraw środowiska.
Mitologie
Dzik był obecny w większości mitologii powstałych na terenie jego występowania. W Babilonii był przedstawiony jako posłaniec bogów, a jego mięso było objęte w określonych dniach zakazem spożywania. U ludów celtyckich zwierzę to symbolizowało druidów, szanowano je za to, że żywiło się żołędziami świętego dębu i stworzonymi przez pioruny truflami. Jego mitologicznym przeciwnikiem był niedźwiedź. Z powodu odstającej szczeciny przypominającej promienie, dzik był kojarzony ze Słońcem i towarzyszącymi mu bóstwami (np. Apollem), ale i z mrokiem, zimą (Set).
W mitologii skandynawskiej bóg płodności Freyr związany był z dzikiem. Posiadał on przedstawiciela tego gatunku, odyńca stworzonego przez karły ze złota, zwanego Gullinbursti. W Walhalli bohaterowie skandynawscy jedli mięso dzika Andhrimnira, by posiąść jego siłę.
W mitologii greckiej, poza Apollem, dzik symbolizuje Aresa, Artemidę, Hermesa, Posejdona. Zabicie dzika erymantejskiego było jedną z prac Heraklesa, greccy herosi polowali także na dzika kalidońskiego. Dziki były też uosabiane z uczciwością. W Iliadzie Agamemnon przysięga nad ciałem ofiarowanego bogom dzika.
Dzik w wielu mitologiach był też przyczyną śmierci bóstw i bohaterów, m.in. Ozyrysa, Adonisa, Zeusa kreteńskiego, Ankajosa, Diarmuida.
W hinduiźmie w dzika wciela się Wisznu.
U Słowian połabskich istniał mit o olbrzymim, straszliwym odyńcu, jego tarzanie się w kałuży zwiastowało wojnę.
Judaizm i chrześcijaństwo
W judaizmie dzik jest symbolem wrogów Izraelitów. W Starym Testamencie jest przedstawiony jako niszczyciel winnicy bożej (Zrył ją dzik z lasu, a odyniec spasł ją). Podejście to kontynuuje tradycja chrześcijańska, uosabiając dzika z diabłem.
Historia
Już pierwsze okręty bojowe miały na dziobach wyrzeźbiony wizerunek dzika, ponieważ zwierzę to ryje ziemię, tak jak statek fale. Zwierzę to było symbolem króla Ryszarda III. Na znak gościnności umieszczano jego łeb nad drzwiami oberży.
Sztuka
W sztuce dzik jest symbolem rozpusty, przeciwnikiem czystości i jednorożca.
Heraldyka
W heraldyce dzik był symbolem rycerstwa, walki do ostatniego tchu, wolności, brutalności.
Film przedstawiający dzika w akcji, Poznań, most na Starołęce.
Zajezdnia tramwajowa przy ul. Gajowej w Poznaniu – zabytek architektury przemysłowej, najstarsza i działająca po dziś dzień zajezdnia tramwajowa w Poznaniu. Po likwidacji dworca kolejowego na Jeżycach część terenu wykupiło w 1886 roku Poznańskie Towarzystwo Kolei Konnej.
Początkowo zajezdnia zajmowała działkę na narożniku ul. Gajowej i ul. Sienkiewicza i składały się na nią wozownia na 20 wagonów, stajnia na 80 koni, kuźnia z podkowalnią oraz budynek mieszkalny dla inspektora zakładowego, latryna i pompa. W 1890 roku teren zajezdni powiększono, a w latach 1897-1898, gdy elektryfikowano poznańskie tramwaje w zajezdni wybudowano halę dla wozów i mniejszą dla doczep, a także warsztaty w których remontowano tramwaje oraz (prawdopodobnie) postawiono szachulcowy budynek na rogu Gajowej i Sienkiewicza, przedsiębiorstwo zmieniło również nazwę, na Poznańską Kolej Elektryczną. W 1903 roku przebudowano torowisko od ul. Gajowej, oraz dobudowano trzecia halę. Rok później oddano do użytku budynek dyrekcji oraz nowe warsztaty. W 1908 dodano baterię akumulatorów szczytowych, które zasilały trakcję. W 1913 zajezdnia znacznie się powiększyła. Połączono wszystkie istniejące hale, powstała nowa kuźnia, a stara została przerobiona na pomieszczenie w którym zorganizowano odlewnię. Cały kompleks został natomiast wyposażony w centralne ogrzewanie i doprowadzenie ciepłej wody. Powiększono również budynek administracji z 1903 roku.
W 1924 w związku z przejściem sieci miejskiej na prąd zmienny w zajezdni pojawił się rtęciowy prostownik. W 1925 dodano kolejne warsztaty rozbudowując do obecnej długości główną halę oraz dodano wyjazd z torami od ul. Zwierzynieckiej. W 1927 gdy w Poznaniu wprowadzono komunikację autobusową w zajezdni powstał garaż na 16 maszyn. W latach 1928-1929 powstał nowy garaż na 36 autobusów, a stary stał się garażem dla mniejszych samochodów. Powstała również kolejna odlewnia. Po zakupie kolejnej parceli w 1936 zajezdnia osiągnęła swoją dzisiejszą wielkość czyli kwartał między ulicami Zwierzyniecką, Kraszewskiego, Sienkiewicza i Gajową, poza drobnym fragmentem na narożniku Zwierzynieckiej i Gajowej. W tym samym roku po kolejnej przebudowie hala główna osiągnęła ostateczne rozmiary, oraz dodano budynek z garażem i zapleczem socjalnym dla pracowników. Zmodernizowano również układ torowisk rozbierając ostatni budynek dworca kolejowego.
Wojna oszczędziła zajezdnię, która nadal była rozbudowywana aż do 1962 roku, kiedy to dyrekcja MPK przeniosła się na ul. Głogowską. Kolejne zajezdnie powstające na obrzeżach znacznie już rozbudowanej sieci tramwajowej sprawiły, że obiekt przy ul. Gajowej stawał się coraz bardziej jedynie zakładem remontowym. Obecnie jej los stoi pod znakiem zapytania, ponieważ zlokalizowana w centrum stanowi atrakcyjne miejsce lokalizacji inwestycji, jednak konserwator uznał najstarszą część zajezdni za zabytek, a jej lokalizacja umożliwia szybki dojazd do ewentualnego miejsca awarii służb technicznych. Obecnie sprzed zajezdni w letnie weekendy rusza zabytkowy tramwaj turystyczny linii 0 oraz zabytkowy autobus linii 100.
Fiat 125p - "nadzór ruchu".
A to wejście do zajezdni od ulicy Gajowej.
Wagon "naprawczy".
Autobus turystyczny linii 100 - ogórek.
Tramwaj turystyczny linii 0.
Po prawo cyferki z numerami tramwajów.
W środku pierwszego wjazdu.
Wciąż w środku.
Koła tramwajowe.
Tramwaje stojące na kanale.
Tramwaj od dołu.
Dwie osiemnastki.
Dbaj o porządek !!!
Historyczne przejście pomiędzy dwoma tramwajami.
Poniżej znajdują się dwu poziomowe przejścia.
Czerwony tramwaj.
Świetliki w dzień dają światło - oszczędność prądu.