Golgota - kamienna góra, jedna z największych atrakcji Lichenia. Zbudowana z kamieni, brył szkła, z mnóstwem grot, komnat, z drogą krzyżową. Z niej to mamy wspaniały widok na całość, można zrobić świetne zdjęcie. Znajdziemy tam i staw z tańczącymi aniołkami, drogę pokutną... wiele tego. Warto zobaczyć.
O Golgocie z oficjalnej strony Sanktuarium:
O Golgocie z oficjalnej strony Sanktuarium:
"W centralnej części Sanktuarium wznosi się, wysoka na 25 m, kamienna góra.
To, wybudowane z betonu i kamieni wzniesienie, to Golgota, mająca labirynt przejść, grot, kapliczek, figur i płaskorzeźb. Nad całością góruje krzyż oraz postaci Matki Bożej i św. Jana.
Góra powstała jako dzieło pokuty i przebłagania. Jej autorem jest ks. Eugeniusz Makulski. Jak sam opowiada: „Golgota jest wynagrodzeniem Panu Jezusowi za świętokradztwo dokonane przez Bertę Bauer i za świętokradztwo dokonane polskimi rękoma w czasach, kiedy wyrzucano krzyże ze szkół, urzędów wojska, a nawet szpitali”. Budowa rozpoczęła się w 1976 r. Duchowny musiał pokonać wiele trudności. Miał problemy ze zdobyciem materiałów budowlanych, do tego doszły jeszcze interwencje władz, które nie chciały zalegalizować budowy.
A jednak udało się. Kopalnia węgla brunatnego podarowała ogromne głazy. Całość uzupełniają małe górskie kamienie, bryły kolorowego szkła hutniczego oraz kamyczki z Ziemi Świętej. Ale Golgota to nie tylko kamienie. Masywną bryłę okalają krzewy, pnącza. Co kawałek umieszczono stacje Drogi Krzyżowej i rzeźby nawiązujące do treści biblijnych. Golgota to ludowe przedstawienie drogi krzyżowej Chrystusa. Mijając groty Ogrójca, Zdrady, Sądu, Nawrócenia Marii Magdaleny, Grotę Zaparcia się Piotra, nawiązujemy do Męki Chrystusa opisanej w Ewangelii. Schodząc z góry wchodzimy do Groty Kryształowej, gdzie jest grób Pana Jezusa, następnie Grota Wniebowzięcia Matki Bożej, a dalej scena Zmartwychwstania. Są też "schody pokutne", które trzeba przebyć na kolanach.
Kamienna góra to nie wyzwanie dla miłośników górskich wspinaczek czy krytyków sztuki. Nie należy oceniać jej pod względem artystycznej spójności. Powstała po to, by przekazać prawdę o grzechu, odkupieniu, o zdradzie i miłości."
To, wybudowane z betonu i kamieni wzniesienie, to Golgota, mająca labirynt przejść, grot, kapliczek, figur i płaskorzeźb. Nad całością góruje krzyż oraz postaci Matki Bożej i św. Jana.
Góra powstała jako dzieło pokuty i przebłagania. Jej autorem jest ks. Eugeniusz Makulski. Jak sam opowiada: „Golgota jest wynagrodzeniem Panu Jezusowi za świętokradztwo dokonane przez Bertę Bauer i za świętokradztwo dokonane polskimi rękoma w czasach, kiedy wyrzucano krzyże ze szkół, urzędów wojska, a nawet szpitali”. Budowa rozpoczęła się w 1976 r. Duchowny musiał pokonać wiele trudności. Miał problemy ze zdobyciem materiałów budowlanych, do tego doszły jeszcze interwencje władz, które nie chciały zalegalizować budowy.
A jednak udało się. Kopalnia węgla brunatnego podarowała ogromne głazy. Całość uzupełniają małe górskie kamienie, bryły kolorowego szkła hutniczego oraz kamyczki z Ziemi Świętej. Ale Golgota to nie tylko kamienie. Masywną bryłę okalają krzewy, pnącza. Co kawałek umieszczono stacje Drogi Krzyżowej i rzeźby nawiązujące do treści biblijnych. Golgota to ludowe przedstawienie drogi krzyżowej Chrystusa. Mijając groty Ogrójca, Zdrady, Sądu, Nawrócenia Marii Magdaleny, Grotę Zaparcia się Piotra, nawiązujemy do Męki Chrystusa opisanej w Ewangelii. Schodząc z góry wchodzimy do Groty Kryształowej, gdzie jest grób Pana Jezusa, następnie Grota Wniebowzięcia Matki Bożej, a dalej scena Zmartwychwstania. Są też "schody pokutne", które trzeba przebyć na kolanach.
Kamienna góra to nie wyzwanie dla miłośników górskich wspinaczek czy krytyków sztuki. Nie należy oceniać jej pod względem artystycznej spójności. Powstała po to, by przekazać prawdę o grzechu, odkupieniu, o zdradzie i miłości."










Zastanawiam się, skąd się wzięła kasa na to wszystko.....
OdpowiedzUsuńPewnie od ludzi, zostawiali tam, na tackę np. Pamiętam jak byłem mały, to zbierali na budowę bazyliki. Wisiał na ścianie projekt budowy, obok skrzynka na kasę, i napis że co łaska, i ludzie dawali co łaska, szczególnie że obok były obrazki czy coś w tym stylu, które można było sobie wziąć nawet bez wrzucania monety, więc czemu złotówki nie dać ?? (ale długie zdanie)
OdpowiedzUsuńJak byłam mała, to też zbierali... Ale przyznam, że wolałabym dać na ubogich, chociaż piękna nie można temu miejscu odmówić :)
OdpowiedzUsuńPięknie może i pięknie, ale co kawałek jakieś sklepy, za wszystko trzeba płacić...
OdpowiedzUsuńTego to nie wiem, za pamiątkami nigdy nie przepadałam, a już tak dawno tam nie byłam, że pewnie się dużo zmieniło :)
OdpowiedzUsuńNajlepsze jest to, że przed każdym domem stoi dzieciak machający jakaś flagą i namawiający do zaparkowania właśnie u niego.
OdpowiedzUsuńŻeby nie było to nadal zbierają...Rozsyłają do poniektórych wiernych przekazy pocztowe, na własne oczy to widziałam....Chyba jednak wolę wspomóc konkretna uboga rodzinę niż ich....
OdpowiedzUsuńNo pewnie. Nie trzeba daleko szukać.
OdpowiedzUsuńI pomyśleć, że Chrystus preferował ubóstwo... A to przecież Jego następcy....
OdpowiedzUsuńwitaj Adasiu! Wizyta w Licheniu zawsze byla moim marzeniem, dotad niezrealizowanym. Rozne sa tego przyczyny, ale tak jest.Moze w przyszlym roku uda mi sie tam byc.Twoj opis jest bardzo szczegolowy, wiec daje t
OdpowiedzUsuńroche pojecie o tym miejscu. Milo mi ze dales mi namiar na swojego bloga, postaram sie tu zagladac.Serdecznie pozdrawiam. elzbietka
Na wierze można zarobić i odkąd się zorientowali ubóstwo poszło w odstawkę.
OdpowiedzUsuńo ja, ile tego ;p
OdpowiedzUsuńPieprzu : nie bądźmy jak oni.
Elu : na pewno warto jak już gdzieś pisałem, jeśli Cię interesuje to gdzieś tu jeszcze jest opis, czy też z zdjęcia z Lichenia, a będzie i więcej
Mayuri : no to się zorientowali kilkaset lat temu już :P
Mi to już chyba nie grozi;)))))
OdpowiedzUsuńCzesc, dziekuje, ze sprawdzielesz moja strone :) Ta Twoja jest interesujaca. Ja polskiego troche umiem, ale caly koniec komiksa chyba nie bede zdolna wytlumaczyc :) Zaczarowali ja do sluzu.
OdpowiedzUsuńJak nie pamietasz, o czym mowie, tu jest link:
http://anyzka.blogspot.com/2008/05/nat-anin-komix-st-druh.html
Pozdrawiam z Czech! Aneta
Chyba rozumiem :)
OdpowiedzUsuń