Chciałbym wam kogoś przedstawić, jak również pokazać że nie zawsze trzeba mieć najlepszy sprzęt (tzn. najdroższy).
Oto mój rower. W żadnym wypadku nie należy on do sprzętu z górnej półki, nawet do tych z dolnej bym go nie zaliczył. Jednak, jeżdżę nim od wielu lat, nic w nim się nie psuje... bo nie ma co się popsuć. Spełnia swoje zadanie - służy do zwiedzania, podróżowania. Nie służy do skakania, nie ta rama, nie ten osprzęt, taki skok by go zabił, jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby puścić się na nim z górki z prędkością 40 km/h. Oczywiście w miarę bezpiecznym terenie, to nie jest sprzęt downhilowy, z wielkimi tarczami, super oponami i pełną amortyzacją. Dbanie o rower, regulacja, oliwienie łańcucha, no i najważniejsze użytkowanie zgonie z przeznaczeniem - gwarancją na długie bezawaryjne życie.

Historia
Rowerek pochodzi z... fabryki Rometa. Wiadomo co to oznacza, jednak jak na razie rama cała, nic nie pęka, spawy trzymają... co prawda zespawany jest krzywo... jednak to nie przeszkadza - jak na moje potrzeby jest ok, czasem mógłby być lżejszy... ale to nie ten materiał. Rama na szczęście nie jest amortyzowana, nie ma tam żadnego amortyzatora przedniego, więc pomimo że Romet, dzięki grubym rurom (większe spawy) rama daje rade.
Na początku był to rower górski - z przerzutkami (wielka rozpiętośc 3x6). Teraz jest to single speed. Ma to swoje wady jak i zalety. Dla mnie zalety biorą górę, także następny rower również będzie SS (no chyba że z przekładnią w piaście np. rohloff speedhub). Może najpierw wady (dla mnie) :
Tak więc jeśli wiesz czego potrzebujesz, i jest to zastosowanie podobne do mojego, polecam SS, przynajmniej spróbuj, a potem oceń.
Kilka najważniejszych uwag:

Historia
Rowerek pochodzi z... fabryki Rometa. Wiadomo co to oznacza, jednak jak na razie rama cała, nic nie pęka, spawy trzymają... co prawda zespawany jest krzywo... jednak to nie przeszkadza - jak na moje potrzeby jest ok, czasem mógłby być lżejszy... ale to nie ten materiał. Rama na szczęście nie jest amortyzowana, nie ma tam żadnego amortyzatora przedniego, więc pomimo że Romet, dzięki grubym rurom (większe spawy) rama daje rade.
Na początku był to rower górski - z przerzutkami (wielka rozpiętośc 3x6). Teraz jest to single speed. Ma to swoje wady jak i zalety. Dla mnie zalety biorą górę, także następny rower również będzie SS (no chyba że z przekładnią w piaście np. rohloff speedhub). Może najpierw wady (dla mnie) :
- ograniczenie max szybkości do 30 km/h po płaskim, około 22 km/h prędkość średnia
- trudno podjeżdżać pod bardzo strome górki, jest to praktycznie niemożliwe
- no jak to wygląda ?? XIX wiek bez przerzutek...
- brak części do urwania, żadna przerzutka mi nie odleci
- mniejsza masa
- większa trwałość
- jadąc wolniej masz czas by popatrzeć co się dzieje wokoło (ptaszki, pola, lasy)
- brak problemów z regulacją
- wygląda to naprawdę oryginalnie, nikt takiego nie ma
Tak więc jeśli wiesz czego potrzebujesz, i jest to zastosowanie podobne do mojego, polecam SS, przynajmniej spróbuj, a potem oceń.
Kilka najważniejszych uwag:
- ponaciągaj szprychy najmocniej jak to możliwe, koła będą mocne, nie będą się ósemkowały
- chamulce to podstawa, ja powinienem swoje wymienić, V-brake albo tarczowe - hydrauliczne
- wszystko podokręcaj, pożądnie, z czuciem
- smaruj łańcuch, i to zawsze gdy słyszysz że smar już "wyparował", przyczym nalewaj go na ogniwka, a potem starannie wycieraj, tak aby się piach nie przylepiał, podobnie zęby muszą być czyste. Czy używać specjalnych środków ? Nie wiem, mnie nie stać, używam b. gęstego oleju. Działa.
- wyreguluj wysokość kierownicy, siodełka, klamek, rogów, tak aby było wygodnie, by nic nie bolało podczas jazdy
- jeśli nie stać Cię na buty spd, stosuj noski, warto, pomagają przy zjazdach, podjazdach i po płaskim



zmontuj mi taki Adamie :), Pozdro i czekam za kolejnymi ciekawostkami :) -Q
OdpowiedzUsuńTen przyjaciel jest Ci wierny, to pewne :)
OdpowiedzUsuń