Niezłe okazy z Moraska

Spotkaliśmy ich na Morasku. Była ich dwójka, jeden z nich większy - drugi mniejszy. Jeden ładniejszy - drugi brzydszy.

Oto i oni. 

Rezerwat czekał otworem.

Siedzieli na drzewku Nowego Początku...

...a ich cienie na piasku.

A tu szczęśliwi, w promieniach słońca.

Zdjęcie przed wyjściem z rezerwatu.

Ostanie już zdjęcie przed Wielkim Kamieniem.

I tak oto wycieczka bardzo im się udała :)

6 komentarzy:

  1. coś tu nie gra.. oni siedzieli a cienie stały ;> ?
    co za loki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak. Bo oni się zmęczyli, i sobie usiedli, a cienie jeszcze miały trochę siły to poszły dalej.

    Jakie loki ?

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.