Dziś z okazji Bike maratonu który miał miejsce w Poznaniu na malcie, wybrałem się obejrzeć co ciekawego tam jest. Poza zawodnikami, którzy ścigali się gdzieś na obrzeżach miasta, jedną z najciekawszych atrakcji były rowery poziome. Jako że rowery mnie nie interesują to nie interesowałem się tym. Jedyne co to robiłem zdjęcia ludziom którzy próbowali ujechać tego stwora. Jak zawsze miałem szczęście i trafił mi się specjalny przypadek zawodnika który chyba rower widział pierwszy raz w życiu - a na pewno rower poziomy. Zrobiłem mu kilka zdjęć, a potem musiałem biec, bo o mało się nie posikałem - ze śmiechu...
Na końcu zrobiłem z nim wywiad.
Ja: Jak się jechało ?
On: Strasznie, kompletnie nie umiem tym skręcać...
J: >lol<
O: ;(
J: No ale jak na pierwszy raz...
O: :)
J: ...to i tak było koszmarnie
O: ;/
Tak więc następnym razem poćwicz w domu w piwnicy, a dopiero potem pokazuj się światu ! Czego sobie i innym życzę.
Najtrudniejszy pierwszy pedał ;]
OdpowiedzUsuńxD
OdpowiedzUsuńA widziałaś jakie ma drewniane buty ? Jak Rumcajs ;]
Pewnie ! i te śnieżnobiałe sznurówki ;]
OdpowiedzUsuńKompletny brak stylu !!
OdpowiedzUsuńCo za leszczyk na rowerku. No, ale jak wrócę do Poznania, to wpadniesz Adam popedałować?
OdpowiedzUsuńA odważysz się ?
OdpowiedzUsuńA w tv mówili, że to łatwe jest. A co do ćwiczenia w piwnicy - to mówili, że min. 3000 zł kosztuje takie coś ;) Już lepiej chyba skonstruować własny.
OdpowiedzUsuńA ten koleś rzeczywiście jakiś taki nieutalentowany - ciągle z "przewodnikiem" jeździ.