Widziałem go dziś, lecącego samotnie, leciał sam, bez nikogo. Bez przyjaciół, których nigdy nie miał, bez tych, których chciałby, by byli. Nikomu niepotrzebny szybował nad tłumem drzew, nad jednym wielkim jeziorem...
Jako małe pisklę, był zabawką wielu. Karmili go, robili mu zdjęcia, uśmiechali się do niego, zachwycali się jego piórami, podziwiali długą szyję. Często, gdy go potrzebowali, przylatywał, pomagał, i znów powracał do swego gniazda...
Pewnego dnia, zauważył jak wielki już jest. Zauważył jak potężne są jego skrzydła, jak muskularna jest jego szyja, jak twardy ma dziób. Zobaczył ile jest wart, ile był wart dla innych, i ile oni byli dla niego.
Wzbił się w powietrze, nie powolnie, lecz z siłą jakiej nigdy wcześniej nie używał, nie nisko lecz wysoko. Leciał nad tłumem małych, nic nie znaczących drzew, nad jednym małym jeziorkiem...
Pierwszy raz od wielu lat był naprawdę wolny. Jak ptak...
Zdjęcia robione niedaleko Swarzędza.
Na to niebieskie/tekst pochylony się klika.
Wzbił się w powietrze, nie powolnie, lecz z siłą jakiej nigdy wcześniej nie używał, nie nisko lecz wysoko. Leciał nad tłumem małych, nic nie znaczących drzew, nad jednym małym jeziorkiem...
Pierwszy raz od wielu lat był naprawdę wolny. Jak ptak...
Zdjęcia robione niedaleko Swarzędza.
Na to niebieskie/tekst pochylony się klika.

Fajne brat ;).
OdpowiedzUsuńPS. Sam to napisałeś ?
Wszystko co tu jest to sam piszę, lub inaczej też robię :)
OdpowiedzUsuńNo to fajnie. Widzę, że jesteś szeroko uzdolniony :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo ^_^
OdpowiedzUsuń:* :D
OdpowiedzUsuńFajny tekst! Podoba mi się!
OdpowiedzUsuńNo to znowu dziękuję bardzo ^_^
OdpowiedzUsuńNie masz za co dziękować! Wyszła Ci wspaniała metafora....
OdpowiedzUsuńMetafora ? To tylko opis ptaka...
OdpowiedzUsuńSłuchał Pieprz piosenki też ? ona jest ważna.
Wiem, że ważna. A ptak...cóż.... przeczytaj swój tekst w kontekście "człowiek"....
OdpowiedzUsuńNo ok... najfajniejsze jest to, że ten "tekst" gdyby miał, to nic nie znaczyłby dla tego, dla kogo by miał znaczyć coś, tzn. nic nie powiedziałby do "adresata", bo ten nic by w nim nie widział.
OdpowiedzUsuńAlbo nie ten adresat, albo nie ta inteligencja;))))))
OdpowiedzUsuńAlbo brak chęci, lub taka inteligencja, że uda że nie wie o co chodzi.
OdpowiedzUsuńW sumie każda opcja możliwa....
OdpowiedzUsuńJak też się ładnie zgadaliśmy z tymi tematami, tu i tu o przyjaźni, również.
OdpowiedzUsuń