Dworek

To jest dwór Cieszkowskich, przypadkiem znaleziony podczas dzisiejszej przejażdżki. Wygląda na zniszczony, nie jest zbyt duży, ale ważne że jest. No i ja go znalazłem ;]

"Parterowy dwór z piętrowym ryzalitem wzniesiony dla Augusta Cieszkowskiego około połowy XIX w. jest obecnie mocno zaniedbany i niewykorzystywany chyli się ku ruinie. Przed dworem trzy okazałe kasztanowce. Parku brak."

...noo... i te kasztanowce bardzo przeszkadzały w zrobieniu zdjęcia.



13 komentarzy:

  1. Ładnie i szkoda by było gdyby miał popaść w ruine.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie już popada. Nikt o to nie dba.

    OdpowiedzUsuń
  3. I to jest złe, bo historia upada, a szkoda by takiego dworku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ano nic nie poradzimy... trzeba oglądać puki jest jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie to jest? Bo tego akurat nie znam....

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest za miejscem gdzie światło nie dochodzi, gdzie tylko wybrani mają wstęp, gdzie wielu już zginęło przechodząc przez to "miasteczko". Mowa oczywiście o Swarzędzu. Jeśli cało i zdrowo uda nam się przejechać przez "to coś" na literę S, to w końcu dojedziemy do dworku. I tam już jest miło. Nie ma strachu że wyjdą i pogryzą, jest ciepło, słońce świeci... ale tak naprawdę to moja tajemnica gdzie :) Znam tu w okolicach kilka ciekawych miejsc, i nie każdemu warto zdradzić te miejsca...

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że kochasz Swarzędz miłością najszczerszą;')))))Trochę akurat tez znam. Byłeś w Glinnie - miejscu urodzenia Bogusławskiego?

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe, Swarzędz fajny jest - 4 na 5 ludzi to bardzo sympatyczne stworzenia. A w Glinnie nie byłem. Trochę daleko, w dwie strony to by było ponad 100 km.

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak, doskonały bo taki trochę Twój ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na razie nikt nie wie gdzie to, ale łatwo znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  11. wierzenica oczywiscie...

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.