Adaś poziomka
Dziś z okazji Bike maratonu który miał miejsce w Poznaniu na malcie, wybrałem się obejrzeć co ciekawego tam jest. Poza zawodnikami, którzy ścigali się gdzieś na obrzeżach miasta, jedną z najciekawszych atrakcji były rowery poziome. Jako że rowery mnie nie interesują to nie interesowałem się tym. Jedyne co to robiłem zdjęcia ludziom którzy próbowali ujechać tego stwora. Jak zawsze miałem szczęście i trafił mi się specjalny przypadek zawodnika który chyba rower widział pierwszy raz w życiu - a na pewno rower poziomy. Zrobiłem mu kilka zdjęć, a potem musiałem biec, bo o mało się nie posikałem - ze śmiechu...
Na końcu zrobiłem z nim wywiad.
Ja: Jak się jechało ?
On: Strasznie, kompletnie nie umiem tym skręcać...
J: >lol<
O: ;(
J: No ale jak na pierwszy raz...
O: :)
J: ...to i tak było koszmarnie
O: ;/
Tak więc następnym razem poćwicz w domu w piwnicy, a dopiero potem pokazuj się światu ! Czego sobie i innym życzę.
Yeti
Tak więc mamy kolejny przypadek dużego zwierza w górach. Tym razem nie chupacabra, a yeti. Wraz z Marcinem musimy na niego zapolować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



