Bitwa o Poznań

Jak każdy z nas dobrze wie:
...walki o Festung Posen zakończyły się 23 lutego 1945 roku, gdy zdobyto ostatni punkt niemieckiego oporu, jakim była Cytadela...
...z tego też powodu odbyła się inscenizacja odbicia Fortu Winiary z rąk Niemców przez Rosjan. Całe przedstawienie było bardzo ciekawe i warto było na nie pójść. Po pierwsze można było dostać coś do napicia i zjedzenia, po drugie można było kupić pamiątkę (w cenach dość wysokich), a po trzecie i najważniejsze można było dowiedzieć się czegoś nowego o historii Poznania. Było trochę trudno znaleźć dobre miejsce do oglądania, więc ludzie pchali się jak mogli - co słychać na początku filmiku. Poniżej krótka obrazkowo - filmowa relacja z tego wydarzenia.

Żołnierz przed bitwą.

Zabytkowe auto.

Tutaj dostałem smaczne ciasto oraz kawę.

Tak wyglądało to przed bitwą.

A tak z góry. Tu siedziałem, w tle ludzie - ściśnięci, ciężko było dostać się na pierwsze miejsca w widowni.

Teraz seria zdjęć z bitwy...

...

...żołnierz w przebraniu maskującym...

...radziecka flaga...

...próba ognia...

...elf...

...

...obrona szlabanu...

...motocykl z koszem, niestety zasłaniały mi gałęzie...

...polscy żołnierze...

...na koniec wszyscy stanęli razem...

...

...

Po skończonej bitwie, można było zejść do fosy, i przyjrzeć się wszystkiemu z bliska.

Motocykl BMW...

...i inne spojrzenie na niego.

Domek wartownika.

Już ponad pół wieku temu istniały papierosy z filtrem ;)

Po bitwie warto sobie zrobić zdjęcie.

Rosjanin.

"Dumka na dwa serca"

Była nawet ekipa TVN24...

...przeprowadzająca wywiady.

Szereg żołnierzy z którymi można było zrobić pamiątkowe zdjęcie...

...jak również pamiątkowe zdjęcie z flagą (która była dziurawa od kul).

Młodzi wojownicy...

...a tu nieco starsi...

...i bardzo starsi też.

...

...

Rozejście się oddziału.

Wojenne autko.

Brygada SS.

BMW.

Szarik.

Żołnierze pod ścianą fosy.

Ranni mogli liczyć na pomoc kolegów ;)

Plakat reklamujący wydarzenie.


Filmik z inscenizacji.

Zdjęcie - niespodzianka.


5 komentarzy:

  1. O! Adaś wśród Kacapów! Ta pani wygląda jakby znała remedium na zimowy chłód.
    Szkoda że robisz tak niewiele fotoreportaży:(
    Wiesz Adaś, że będziemy prawiesąsiadami:P Będę wpadał pobiegać;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka pani, jakie sąsiady ? Weź pisz do mnie prościej bo nie rozumiem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta pani z ostatniego zdjęcia:)
    A mieszkać będę w akademiku AWFu:P

    OdpowiedzUsuń
  4. o! widzę że dużo się pozmienia :D

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.