Metro

Berlin - The Metro

I'm alone
sitting with my empty glass
my four walls
follow me through my past
I was on a Paris train
I emerged in London rain
and you were waiting there
swimming through apologies

I remember searching for the perfect words
I was hoping you might change your mind
I remember a soldier sleeping next to me
riding on the Metro

You wore white
smiling as you took my hand
so removed
we spoke of wintertime in France
minutes passed with shallow words
years have passed and still the hurt
I can see you now
smiling as I pulled away

I remember the letter wrinkled in my hand
"I'll love you always" filled my eyes
I remember a night we walked along the Seine
riding on the Metro

I remember a feeling coming over me
the soldier turned, then looked away
I remember hating you for loving me
riding on the Metro

I'm alone
sitting with my BROKEN glass
my four walls
follow me through my past
I was on a Paris train
I emerged in London rain
and you were waiting there
swimming through apologies(sorry)

I remember searching for the perfect words
I was hoping you might change your mind
I remember a soldier sleeping next to me
riding on the Metro



System Of A Down - Metro


I'm alone
sitting with my broken glass
My four walls
follow me through my past
I was on a Paris train
I emerged in London rain
And you were waiting there
swimming through apologies

I remember searching for the perfect words
I was hoping you might change your mind
I remember a soldier standing next to me
Riding on the metro

I was smiling as you took my hand
Saw the moon we spoke in France
You were passed as shallow words
It isn't passed there's still a hurt
You were passed as shallow words
Years have passed there's still a hurt
I can see it now
smiling as you pulled away
SOR-RY!

I remember the letter wrinkled in my hand
"I’ll love you always" filled my eyes
I remember the night we walked along the Seine
Riding on the metro

I remember a feeling coming over me
The soldier turned and walked away
Fuck you, for loving me!
Riding on the metro

Multidraw

Czyli najnowszy projekt z przedmiotu Sieci Komputerowe. Jest to Będzie to program do grupowego rysowania na ekranie - przez sieć. Obsługa wielu sesji, na różnych serwerach., wielowątkowość.. takie tam. Rysowanie myszką. Odręczne. Jeden kolor + gumka.
Deadline - 11 stycznia 2009, czyli jeszcze rok czasu.

Jak na razie pierwszy screen z programu. Prace w toku.

Rysunkowa uliczka


Grammatik - Wiatruczas


W miasto, porą gdy już światła dnia zgasną
I pora zasnąć, my w podróż, miasto jak ogród
Warszawa, księżyc, noc, spokój, nic się nie dzieje
My, ulice puste, Grammatik i przyjaciele
Wszyscy razem, ach, dnia kres zmaga się ze skwarem
Idąc bulwarem, zachwyty nad wiatrem gdzieś
Odgłosy rzadkie w koronach drzew
Za rogiem belton szepcze ukradkiem
Ypsss, niemal na skrzydłach jak ptaki
Zmieniamy trasę, a tam powstaje chwili zapis
Od wieków, to samo pragnienie w człowieku
Chęć oszukania czasu, zabicia przemijania lęku
Dzisiaj na wolno, zwalniając dam odpocząć nogom
Nie oddam się percepcyjnym zbiorom
Dzisiaj cieszy mnie słowo
Dzisiaj cieszą mnie z chłopakami akcje na wolno
Wiesz, rymy, chwile z nimi cieszą jak śmiech
Cieszą jak śnieg, lub chwila chłodna latem
Delektuję dziś się wiatrem, dzisiaj
Te rzeczy pokazują mi sens życia
Układasz świat w myślach
Wiesz plan nie na przypał
Taki do miasta wypad
Gdy pęd powietrza zachwyca
Czas wiatru, ten dzień to dzisiaj

Zupełna pustka, tylko ten wiatr me skronie muska
Nagle ustał, wieczna cisza, ani słowa w ustach, po co
Delikatna bryza każdą nocą
Orzeźwia tych ludzi, którzy w skwarze miasta chodzą, popatrz
Liście na drzewach lekko się kołyszą
Widzisz sobie znane rytmy, swoje wersy piszą a ja
Zgubiłem siebie znowu na tych rozstajach
I tylko wiatr znaleźć drogę mi pozwala
Czemu wszystko się zmienia i nic nie jest po staremu
Powietrze drga tak jak struna przy grisando
Aspoetika przecież w sobie mam to
Musisz wypełnić los zmarnowaną szansą
Do przodu wiatr przynosi tylko jęk zawodu
Na jego skrzydłach czas powoli staje
Okruchy szczęścia tylko tak się wydaje
Wiatr śpiewa swoje a ja idę dalej

Późna pora to już, gdy my w miasto wyruszamy
Jeżdżąc furą delektuję się wiatru bryzami
Odwiedzamy te miejsca które znamy tylko z mapy
Zachwycając się co krok aglomeracją Warszawy
Jakie mamy plany, tego nikt jeszcze nie wie
Najważniejsze że wciąż słychać, ten wiatr na szybie
I tę cichą muzykę która z głośników płynie
Godzina szybko minie a my ciągle przed siebie
Do momentu aż znikną wszystkie gwiazdy na niebie
Czuję się pewnie, nie mam ochoty wracać wcale
Szofer nie szalej i poczuj ten wiatr gdy jedziesz dalej
Bo on wieje stale, wprowadzając w stan euforii
Wiesz co jest tu dobre dziś sami bez zbędnej widowni
Od problemów wolni, będę marzył o tym znów
Podkręć muzykę bo właśnie leci "Living Proof"

That's Why I'm Here To Be Living Proof