Ania i ja

Na pamiątkę. 4 sierpnia, 2010 (ale zdjęcie jest wcześniejsze :P)

Gdański port

Zatłoczony od turystów, ciasny przez sklepiki z bursztynowymi ozdobami, ale całkiem miły i przyjemny. Pływają po nim statki, bardziej rozrywkowe i turystyczne. Podobały mi się stare budynki




Nad Bałtykiem

Nieco więcej o Bałtyku przeczytasz tutaj. Ja napiszę jak mi się nasze morze podoba.

Tak więc oto ja. Jak widać może jest trochę większe ode mnie, nie zmieściło się nawet w moim aparacie (który mały nie jest).

A oto latarnia morska. Morze posiada takie o to latarnie, służące do oświetlania drogi podróżnikom takim jak ja.

To jest lewa strona morza...

...a to prawa.

Morski ptak. Ptaki morskie zajmują się rybołówstwem, oraz gubieniem piór.

Morskie fale. Służą do generowania szumów. Bardzo dobre na prezent.

To też ja. Obok mój plecak, za mną morze, którego jak widać nie widać.

Przypadkowi turyści nad brzegiem morza.

A oto może w całości. Zmieściło się w aparacie.

I na koniec niespodzianka:

Morski ogórek. Służy do jedzenia.

Ogólnie morze mi się podoba.