Orbsy

Czym są Orbsy ? Robiąc zdjęcia, szczególnie w nocy z lampą można je zauważyć. Mają kształt okręgów, widać je na poniższych zdjęciach (z misterium w Poznaniu). Podobno orbsy są tak naprawdę różnymi paprochami które naświetlone przez lampę błyskową ukazują się jako duże kule na "kliszy".








Dziś w nocy zrobię eksperyment, zobaczymy czy uda nam się sfotografować orbsa, a być może, jak szczęście dopisze, złapię czapakumbę ;]

Soczek

Dzisiaj coś o czym zapomniałem. Co więcej - w ogóle nie pomyślałem o tym. Na szczęście zawsze jest ktoś kto ma lepszą pamięć - Marcin. Dziś wielkie święto - pierwsza rocznica mojego Bloga.

Zaczynając rok temu, kompletnie nie wiedziałem do czego może to doprowadzić. Na początku miał być zabawą, nie długo stał się motywacją, z czasem miejscem do pokazania swoich dziwnych pomysłów. Obecnie jest jedną z najczęściej wyszukiwanych stron w google.

W pewnym sensie jest pamiętnikiem, który opowiada o całym poprzednim roku - na szczęście większość ludzi niewiele z niego wyczyta. To mój pamiętnik.

Jest miejscem na dyskusje - czy to w komentarzach, czy też ostatnio w "sondzie". Jest czymś co zmusza niektórych do działania, jest inspiracją, niektórym daje rozrywkę a innych drażni.

Nie powstałby bez Marcina. Marcina Deruckiego - dzięki któremu wszystko się zaczęło. To on jako pierwszy pochwycił mój pomysł i założył swoją stronę. Dzień później powstał mój Blog. Minął rok...

...Blog zyskał kilku nowych - stałych - czytelników. Nie wszystkich znam. Znam osoby zostawiające komentarze - są jednak ludzie odwiedzający, ale nie są mi znani. Dziś macie szansę powiedzieć coś o sobie. Napiszcie co Wam się podoba, co byście zmienili. Napiszcie coś o sobie. Napiszcie cokolwiek...

W tym miejscu warto wymienić najważniejsze osoby, które miały największy wpływ na Bloga. Na to jaki jest, być może również na to że jest. Po pierwsze Marcin, o którym już pisałem. Po drugie drugi Marcin R. - jeden z najwierniejszych czytelników. Kolejne osoby to cała rodzinka, następnie Lidia, Iza czasem pojawił się i Kamil. Oni pokazywali że są, że czytają, że po coś ten Blog istnieje. Pewien wpływ miała też pewna mamusia, pewnej córeczki. [...]

Blog żyje własnym życiem. Większość pomysłów na niego pojawia się znikąd. Są to w większości trafione pomysły - świadczą o tym rosnące ceny akcji Bloga. W stu procentowej większości Blog tworzony jest tylko przeze mnie. Jednak zawsze znajdzie się miejsce na Twój pomysł czy sugestię. Pisałem już o tym. Również Ty możesz zmienić los ludzkości.

Blog pokazuje jedno - jak wielkie i wspaniałe dzieło można stworzyć - idąc małymi kroczkami do przodu i systematycznie. Zmusza do działania. Jak na razie - nie ma wad. Nigdy nie brakowało mi czasu by coś na niego "wrzucić". Czasem brakowało pomysłu. Wystarczyło wtedy przejść się do kibelka, usiąść pomyśleć i... chlup ! pomysł miałem jak na talerzu ;)

Blog miał "chwile załamania". Znikał i pojawiał się. Jednak on nigdy nie zniknie. Będzie trwał wiecznie.

Marcin (z lewej) i ja (po prawej).
::two horsemen::